Z tym Szwedzi będą mieli problem. Jan Urban nie ma wątpliwości
Jan Urban wskazał słaby punkt reprezentacji Szwecji przed finałem baraży o mistrzostwa świata. Selekcjoner reprezentacji Polski ocenił, że problemem rywali jest krótki staż ich nowego trenera. Graham Potter poprowadził szwedzką kadrę zaledwie w trzech spotkaniach.
2026-03-30, 20:44
- 6:1, 6:0. Katarzyna Kawa rozbiła rywalkę. Powalczy o ćwierćfinał w Bogocie
- Jan Urban potwierdza. Ten piłkarz na pewno zagra ze Szwecją w finale baraży
- 96 lat. Tyle trwa klątwa reprezentacji Polski w meczach ze Szwecją
Jan Urban ocenia reprezentację Szwecji. Trener rywali nie zna swojego zespołu?
Reprezentacja Polski zagra ze Szwecją w finale baraży o awans na mundial. Jan Urban uważa, że krótki czas pracy Grahama Pottera z kadrą rywali jest ich słabym punktem. — Natomiast na pewno selekcjoner Szwedów nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami — ocenił wprost trener polskiej drużyny.
Polski selekcjoner zwrócił uwagę na niewielką liczbę rozegranych przez przeciwników spotkań. — Szwecja ma selekcjonera, który poprowadził ją dopiero w trzech meczach. W tych listopadowych trener Graham Potter sprawdził praktycznie wszystkich zawodników, w różnych ustawieniach. Z tych spotkań wybrał drużynę na półfinał barażowy z Ukrainą i trafił — powiedział Urban podczas konferencji prasowej w Sztokholmie.
Brak weryfikacji w trudnych sytuacjach boiskowych stanowi dla gospodarzy niewiadomą. — Z Ukraińcami bardzo szybko objęli prowadzenie, więc wynik miał wpływ na taktykę. Ale nie wiadomo na przykład, jak grałby jego zespół, gdyby przegrywał i musiał radzić sobie w ataku pozycyjnym — dodał szkoleniowiec.
Plan reprezentacji Polski na finał baraży. Pojedynek napastników
Polski sztab szkoleniowy opracował konkretną strategię na decydujące starcie w Sztokholmie. — Trudno mi powiedzieć, jaką strategię przyjmie reprezentacja Szwecji. Po raz pierwszy zagra pod wodzą tego trenera mecz o wszystko. My mamy swój plan na to spotkanie. Zobaczymy, czy przyniesie sukces. Często trzeba też być przygotowanym na to, że strategia się zmienia, w zależności od wyniku — stwierdził Urban.
Wtorkowe spotkanie to także bezpośrednia rywalizacja napastników: Roberta Lewandowskiego i Viktora Gyokeresa. — Mam taką odpowiedź: niech strzelają jutro tylko oni, ale Robert o jednego gola więcej — zakończył selekcjoner. Początek meczu w Sztokholmie zaplanowano na godzinę 20.45.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg