Polacy nawet tego nie ukrywają po porażce. "Byliśmy lepsi od Szwecji"

Reprezentacja Polski może czuć ogromny niedosyt po porażce w barażach ze Szwedami. Biało-Czerwoni zagrali jeden z najlepszych meczów od dawna, lecz nie wystarczyło to do tego, by awansować na mundial. Piłkarze Jana Urbana są nad wyraz zgodni w kwestii tego, kto był lepszy we wtorkowym starciu ze Skandynawami.

2026-04-01, 08:44

Polacy nawet tego nie ukrywają po porażce. "Byliśmy lepsi od Szwecji"
Polscy piłkarze zgodnie twierdzą, że w barażowym meczu byli lepsi od Szwedów. Foto: Reuters
Czytaj także:

Futbol był brutalny dla Polaków

- Cóż, taki jest futbol. Szwedzi zrewanżowali się nam za porażkę w Chorzowie w poprzednim finale baraży. Ale ciężko przełknąć taki wynik, kiedy wiemy, że nie byliśmy na pewno gorszym zespołem - mówił Jan Urban, który w pomeczowych wywiadach podkreślał, że było to najlepsze spotkanie od momentu, w którym został selekcjonerem Polaków. Porażka 2:3 dotknęła nie tylko jego - widać było, jak mocno przeżyli ją piłkarze.


Posłuchaj

Jan Urban podsumował spotkanie Szwecja - Polska (Polskie Radio) 0:34
+
Dodaj do playlisty

 

- Ta porażka boli. Zadecydowały detale. Szwedzi mieli dużo szczęścia. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych. Czuliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać. Piłka potrafi być brutalna. Naprawdę każdy z nas spokojnie może spojrzeć w lustro i powiedzieć, że dał z siebie wszystko - powiedział Jakub Kamiński, jeden z czołowych piłkarzy w tym starciu.

Tego, że Biało-Czerwoni zasłużyli na więcej, nawet nie próbował ukrywać jeden ze strzelców bramek. Karol Świderski nie gryzł się w język.

- Byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym. Strasznie głupia bramka na 2:3. Szkoda, bo mieliśmy zdecydowanie więcej okazji. Piłka czasem jest okrutna. Plan na mecz był dobry. Było widać, że stwarzamy sytuacje, wiemy, co mamy robić, jak grać. - powiedział bezpośrednio po spotkaniu.

Biało-Czerwoni muszą przełknąć gorzką pigułkę

Porażka ze Szwedami boli tym bardziej, że atmosfera wokół kadry w ostatnich miesiącach zdecydowanie jest pozytywna. Przyjście Urbana było nowym otwarciem, przyniosło normalność i sprawiło, że mecze tej drużyny znów oglądało się z ogromnym zainteresowaniem. Widać było też wyraźnie, ile wtorkowe spotkanie znaczyło dla piłkarzy.

Występ, który nie był zły, można też uznać za podstawę, na której selekcjoner może budować drużynę na kolejne wyzwania. Wiemy już, że Jan Urban pozostanie na stanowisku i możemy czekać na to, co przyniesie jego dalsza praca. Mundial w USA, Kanadzie i Meksyku odbędzie się niestety bez nas.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP, IAR/ps

Polecane

Wróć do strony głównej