"To ja decyduję, z kim pracuję". Iga Świątek szeroko odpowiedziała hejterom
Iga Świątek w mocnych słowach odniosła się do internetowej krytyki i spekulacji wokół jej sztabu szkoleniowego. Tenisistka w szczerym wywiadzie dla Radosława Leniarskiego z portalu Sport.pl opowiedziała również o kulisach rozstania z Wimem Fissettem oraz poszukiwaniach nowego trenera, w których miał pomagać jej Rafael Nadal.
2026-04-01, 15:41
- Oto wygrani i przegrani baraży. Jan Urban ma nad czym myśleć
- Spadek reprezentacji Polski w rankingu FIFA. Nowy lider po 8 latach
- Lewandowski zaskoczony poza kamerami. Nie będzie pożegnania z kadrą?
Iga Świątek odpowiada na krytykę w sieci. "To ja decyduję, z kim pracuję"
Iga Świątek stanowczo zareagowała na negatywne komentarze i medialne spekulacje dotyczące roli psycholożki Darii Abramowicz w jej sztabie. — To ja decyduję, z kim pracuję. I, szczerze mówiąc, większość negatywnych rzeczy, które gdzieś widziałam (...) to były po prostu fake newsy i teorie wymyślone po to, żeby wywołać zamieszanie — powiedziała tenisistka w wywiadzie dla Radosława Leniarskiego z portalu Sport.pl.
Polska zawodniczka nie ukrywa swojego zaniepokojenia skalą internetowego hejtu i bezpodstawnych ocen formułowanych przez kibiców oraz media. — Przeraża mnie coraz częściej, co ludzie publikują w internecie. Mam wrażenie, że zmierza to w bardzo złym kierunku — zaznaczyła.
Świątek zwróciła uwagę na skrajności w ocenach pracy jej psycholożki na przestrzeni ostatnich lat. — Jeśli chodzi o artykuły o Darii - przez lata przypisywano jej mój sukces na korcie, bo był możliwy m.in. dzięki sile mentalnej, a teraz, gdy pojawił się spadek formy i wyników, nagle to ona jest temu winna — podkreśliła czwarta obecnie rakieta świata.
Kulisy rozstania z Wimem Fissette'em. Iga Świątek zdradza powody decyzji
Tenisistka odniosła się również do głośnego zakończenia współpracy z trenerem Wimem Fissette'em. Zawodniczka zaznaczyła, że proces ten rozpoczął się znacznie wcześniej. — To jest sprawa między nami. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Na pewno nie jest to coś, na co ktoś taki jak ja decyduje się po jednej porażce — przyznała.
Problemy z odpowiednią dyspozycją sportową pojawiły się już kilka tygodni przed turniejem w Miami. — Podczas turnieju w Dosze zdałam sobie sprawę, że nie czuję się na korcie tak dobrze jak wcześniej. Miałam wrażenie, że nie gram tak dobrze, przez to zaczęłam tracić pewność siebie — wyjaśniła Polka.
Ostateczna decyzja o zmianie szkoleniowca była dogłębnie przemyślana i skonsultowana z całym otoczeniem. — Jednak w tym przypadku poczułam, że po prostu przyszedł czas na zmianę. Tak, to nie była decyzja podjęta w Miami - był to dłuższy proces, w którym wszystko dokładnie przemyślałam — dodała Świątek.
Poszukiwania trenera i pomoc Rafaela Nadala. Cele Igi Świątek na mączce
W mediach pojawiły się informacje, że w wyborze nowego głównego szkoleniowca reprezentantce Polski pomagał sam Rafael Nadal. — Sam fakt, że mam jego numer i mogę się z nim skontaktować, to dla mnie wielki zaszczyt. Ale szczerze mówiąc to, czy mi pomagał czy nie, chciałabym zachować między nami, bo on jest częścią tej historii. Nie chciałabym stawiać go w niezręcznej pozycji — ucięła spekulacje.
Tenisistka ma jasny plan na najbliższe tygodnie i wie, czego dokładnie oczekuje od swojej gry w zbliżającej się części sezonu. — Chcę wrócić do solidnych podstaw i znów poczuć, że jestem na korcie jak ściana - nie popełniam błędów i zmuszam przeciwniczki do ich popełniania — zadeklarowała.
Obecnie zawodniczka skupia się na ciężkiej pracy na kortach ziemnych. — Wiem, co chcę zrobić i jak chcę pracować nad swoim tenisem. Fakt, ostatni czas nie był łatwy - nikt nie lubi przegrywać. A ja poczułam dużą motywację, bardzo chciałam wrócić na kort i pracować nad sobą — podsumowała Świątek przed startem w turnieju w Stuttgarcie.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Sport.pl/mg