Barcelona okradziona jak Polacy? Sędzia też nie przyznał karnego

Kibice FC Barcelony mogą czuć się pokrzywdzeni, podobnie jak fani reprezentacji Polski w barażu ze Szwecją. Podczas meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów sędzia Istvan Kovacs zignorował kontrowersyjną sytuację, po której mistrzowie Hiszpanii mogli mieć rzut karny. Sympatycy Atletico mogli odetchnąć z ulgą.

2026-04-09, 10:31

Barcelona okradziona jak Polacy? Sędzia też nie przyznał karnego
Kontrowersyjna akcja w meczu Barcelony. Foto: REUTERS
Czytaj więcej:

Barcelonie należał się rzut karny?

W 54. minucie ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Atletico Madryt doszło do niecodziennej sytuacji. Realizator transmisji zwrócił uwagę na zachowanie Marca Pubilla. Obrońca ekipy gości złapał piłkę w ręce i wprowadził ją do gry po tym, gdy futbolówkę podał mu bramkarz Juan Musso.

22-latek nie odczytał tego jako wznowienie gry, dlatego wziął piłkę w ręce i ustawił na piątym metrze. Zdaniem części kibiców Barcelonie należał się rzut karny. Niektórzy mają żal do Istvana Kovacsa o brak reakcji. Poza brakiem reakcji głównego arbitra nie zareagował również VAR.

- Dużo się o tym rozmawia. To też futbol, rozumiem show, rozumiem dyskusje. Myślę, że sędzia dobrze to zinterpretował. Piłka nie była w grze, Marc (Pubill przyp.red.) bierze piłkę, żeby mi ją dać. Wszystkie wybicia z "piątki" były dla mnie, więc... Gdyby było tak, że chce jakiejś przewagi dzięki temu albo że broni się przed pressingiem przez takie dotknięcie ręką... Ale widać jasno, że uważa, że piłka nie jest w grze i dokładnie to samo pomyślał sędzia - powiedział w mixed zonie, cytowany przez fcbarca.com.

Polski sędzia wyjaśnia kontrowersję

Dziennikarze magazynu "AS" i "Mundo Deportivo" uważają, że Barcelonie należał się rzut karny. Sytuacja przypomina wydarzenia z finału baraży, w którym Polska walczyła o awans na MŚ ze Szwecją. Gdy Jakub Kamiński padł w polu karnym prowadzący to spotkanie Slavko Vincić nawet nie zareagował, tak samo jak asystenci obsługujący VAR.

Natomiast Adam Lyczmański uważa, że sędzia nie popełnił błędu. - Mieliśmy taką sytuację w polskiej 1. lidze i tam obyło się bez interwencji sędziów VAR. Ja powiem tak, zdroworozsądkowo nie jest to jak najbardziej do interwencji. Jest to sytuacja ciekawostkowa, natomiast zadajmy sobie pytanie: czy obrońca, który dotyka piłkę ręką po podaniu od bramkarza, robi to celowo? - mówił w studiu Canal+ Sport.

- No na pewno nie robi tego celowo. Gdyby był świadomy, że za takie coś może być rzut karny, to zapewne by tego nie zrobił, więc nie miał złych intencji, więc zdroworozsądkowo jest to dobra decyzja o niepodyktowaniu rzutu karnego tylko kontynuowaniu gry z rzutu od bramki - zakończył.

Źródło: PolskieRadio24.p/fcbarca.com, Canal+ Sport, sport.es, mundodeportivo.com/mw

Polecane

Wróć do strony głównej