Autorski plan Igi Świątek. Polka odsłania kulisy
Iga Świątek wraca do rywalizacji w tourze jako czwarta rakieta świata, ale jej przygotowania do części sezonu na kortach ziemnych odbiły się szerokim echem. Wszystko za sprawą nowego trenera, treningów w akademii Rafaela Nadala, które – jak się okazuje – nie były dziełem przypadku oraz nowej rakiety.
2026-04-14, 13:58
- Historyczny mecz Polaków? PZPN prowadzi rozmowy
- Polacy nie zagrają o mundial. Oni zajmą miejsce Iranu
- Polski milioner potwierdza: chce zainwestować w Legię. Postawił jeden warunek
Świątek zaskoczyła kulisami współpracy z Nadalem
- To była moja inicjatywa. Zazwyczaj to zawodnik musi wyjść z taką propozycją — przyznała Iga Świątek. Co więcej, nie była przekonana, że Hiszpan w ogóle znajdzie dla niej czas. - Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że będzie miał taką możliwość, więc tym bardziej się cieszę, że się udało — dodała na konferencji prasowej prze startem turnieju w Stuttgarcie.
Pobyt na Majorce okazał się dla niej nie tylko spełnieniem sportowego marzenia, ale też konkretnym impulsem do zmian. — Dało mi to dużo inspiracji i pozytywnej energii, ale też sporo technicznych wskazówek, które muszę teraz wprowadzić na korcie — podkreśliła.
Nowy trener, nowe podejście
Iga Świątek wraca do rywalizacji po rewolucji w swoim sztabie. 24-latka rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem, który ma pomóc jej odbudować stabilność gry. Hiszpan przez lata pracował u boku Rafaela Nadala, 22-krotnego triumfatora turniejów wielkoszlemowych. Jak sama przyznaje, już na początku współpracy widzi, że jej nowy trener ma inny styl pracy. Zmiany są wyraźne, ale jednocześnie bardzo spójne z jej własną wizją. — Ja sama powiedziałam, jakie mam cele i co chcę odbudować w swojej grze i to było bardzo zgodne z tym, co widział Francisco — doprecyzowała w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Kluczowym elementem ma być odejście od nadmiernego ryzyka podczas gry i postawienie na solidność. — Chcę grać pewniej, nie podejmować niepotrzebnego ryzyka. Najbardziej cieszy mnie to, że technicznie mogę wykonywać dobrą robotę na treningach i szybko się poprawiać — zaznaczyła.
Polka zwraca też uwagę na konkretne metody pracy nowego szkoleniowca. — Dzięki jego wskazówkom i ćwiczeniom łatwiej jest mi zautomatyzować pewne rzeczy, przy których wcześniej byłam zbyt zablokowana — dodała.
Nowa Iga, nowa rakieta - rywalki reagują
Efekty współpracy Świątek z Nadalem i Roigiem wywołały poruszenie w środowisku. Danielle Collins określiła to połączenie jako „przerażające”, a Jessica Pegula i Madison Keys żartowały, że taki duet „powinien być nielegalny”. Sama Świątek podchodzi do tych reakcji z dystansem. — Myślę, że to były raczej żarty, bardzo miłe zresztą — skomentowała i dodała. - Naprawdę bardzo się cieszę, że miałam okazję spędzić czas na korcie z Rafą. Wszyscy wiedzą, że on jest moim idolem i to jest dla mnie ogromny zaszczyt, że pojawił się na moich treningach.
Najbliższe dni pokażą, czy praca wykonana na Majorce przyniesie efekty. Turniej w Stuttgarcie będzie pierwszym sprawdzianem nowej wersji gry Polki – i być może sygnałem dla reszty stawki, że wraca ona na najwyższy poziom. W pierwszym meczu Iga Świątek zagra z Laurą Siegemund, spotkanie zaplanowano na środę 15 kwietnia. Jak się okazuje w Stuttgarcie wystartuje nie tylko z nowym trenerem. Najlepsza polska tenisistka w poniedziałek pokazała, jaką rakietą będzie grać w Niemczech.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/Przegląd Sportowy Onet/ah