Nowy sztab Igi Świątek pod lupą. "To powinno być nielegalne!"
Decyzja Igi Świątek o rozpoczęciu współpracy z Francisco Roigiem wywołała spore poruszenie także wśród jej największych rywalek. Choć Polka dopiero przygotowuje się do startów na kortach ziemnych, już teraz można wyczuć wyraźny respekt – a momentami nawet obawy – w kobiecym tourze.
2026-04-07, 16:37
- Waleczny Hubert Hurkacz przełamał fatalną passę. Zwycięski bój
- Niemcy reagują po wywiadzie Małysza. Poszło o Tomasiaka
- Twarde warunki Igi Świątek. To dlatego postawiła na Roiga
Świątek obserwowana przez rywalki
Iga Świątek po rozpoczęciu współpracy z Francisco Roigiem ruszyła do pracy, a media i rywalki przyglądają się Polce. Jedną z pierwszych zawodniczek, które otwarcie skomentowały sytuację, była Danielle Collins. Amerykanka nie kryła, że nowy skład sztabu Świątek może mieć ogromne znaczenie dla układu sił w kobiecym tenisie. – To, jak będzie prezentowała się Iga Świątek z nowym trenerem, może być przerażające dla każdej zawodniczki z touru – przyznała.
Trudno się dziwić takiej opinii, biorąc pod uwagę, że Roig przez lata współpracował z Rafaelem Nadalem. Teraz to Polka postanowiła skorzystać z doświadczenia Hiszpana w jego akademii, co wzbudza ogromne zaciekawienie i niepokój.
„To zła wiadomość dla wszystkich”
Mocno wybrzmiały słowa Jessiki Peguli, która zwróciła uwagę na materiały wideo z treningów Świątek na Majorce. – Widzieliśmy nagranie przedstawiające Igę pracującą z Rafą Nadalem na korcie. A teraz trenuje ona z Francisco Roigiem. Czuję, że to dla Igi perfekcyjny wybór. Widziałam ich filmiki z kortów ziemnych i pomyślałam sobie: „Uhhh... To zła wiadomość dla wszystkich – przyznała w rozmowie na kanale "The Player's Box Podcast" na platformie You Tube.
Na te słowa szybko zareagowała inna uczestnicząca w dyskusji, tenisistka Madison Keys, która w żartobliwym tonie dodała: – Ostatnia rzecz, jakiej potrzebowałyśmy, to Iga mająca u swojego boku na mączce Rafę. To niedozwolone - stwierdziła mistrzyni Australian Open. A Pegula podsumowała krótko: – To powinno być nielegalne.
Choć wypowiedzi utrzymane były w lekkim tonie, jasno pokazują jedno – rywalki zdają sobie sprawę, że Świątek może wrócić na jeszcze wyższy poziom. Jedna z nich zwróciła też uwagę na presję, jaka może pojawić się podczas treningów z legendą.
Ogromna presja już podczas treningu
Desirae Krawczyk zwróciła uwagę na nieoczywisty aspekt współpracy Światek z legendą tenisa. – Byłabym bardzo zdenerwowana uderzając piłkę na jego oczach. Oczywiście, byłabym też podekscytowana, ale myślałabym sobie: „Boże, nie mogę spudłować przed Rafą” – przyznała.
Podobne odczucia opisała Pegula, która dodała: – Ja byłabym tym bardzo zdenerwowana. Mówiłabym: „Przepraszam, że cię zawiodłam. Ty nigdy byś nie chybił z tego forhendu”.
Jak widać zmiana trenera przez Świątek już teraz wywołuje efekt psychologiczny w tourze. Rywalki widzą nie tylko nowego szkoleniowca, ale cały pakiet doświadczenia i wiedzy, który stoi za tym ruchem. Najważniejsza odpowiedź nadejdzie jednak dopiero na korcie – szczególnie że sezon na mączce, czyli ulubionej nawierzchni Polki, właśnie się rozpoczyna. Jeśli nowa współpraca szybko przyniesie efekty, obawy rywalek mogą okazać się w pełni uzasadnione. Wiadomo już, kiedy Świątek może zagrać pierwszy mecz pod okiem nowego szkoleniowca.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah