Atletico Madryt - Barcelona. Tak padały gole w hicie Ligi Mistrzów [WIDEO]
Atletico Madryt przegrało z Barceloną 1:2, lecz po ostatnim gwizdku mogło cieszyć się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów. "Duma Katalonii" nie była w stanie odrobić strat z pierwszego spotkania. Zobacz, jak padały gole w tym meczu.
2026-04-14, 23:02
- Historyczny mecz Polaków? PZPN prowadzi rozmowy
- Czeski Boeing uderzył o pas startowy. Mimo to poleciał dalej
- Putin dostał zgodę na kolejną inwazję. Alarmujące doniesienia z Rosji
- Tąpnięcie w prognozach. Miało być ciepło, a tu mróz
Atletico - Barcelona. Tak padały gole
Barcelona błyskawicznie ruszyła do odrabiania strat. W pierwszej minucie świetną okazję miał Yamal, ale na wysokości zadania stanął Musso, który wyciągnął się jak struna i obronił strzał młodej gwiazdy "Dumy Katalonii". Co nie udało się wtedy, stało się faktem zaledwie kilkadziesiąt sekund później. Hiszpan bezlitośnie wykorzystał błąd defensywy i dał sygnał, że odrobienie strat jest możliwe.
Tak Yamal trafił na 0:1:
To był dopiero początek emocji. W 24. minucie straty były już odrobione, a świetne podanie od Olmo sfinalizował Ferran Torres, przepięknym strzałem w długi róg dając gościom dwubramkowe prowadzenie.
Tak padła bramka Torresa na 0:2:
Atletico było w szoku, ale utrata prowadzenia w dwumeczu nie wstrząsnęła piłkarzami Diego Simeone tak bardzo, jak można by się spodziewać. Odpowiedzieli szybko i konkretnie, wyprowadzając świetny kontratak. Podanie od Llorente sfinalizował Lookman.
Tak wyglądało trafienie Lookmana na 1:2:
Do przerwy nie padło więcej bramek, ale kibice na Wanda Metropolitano przeżywali ogromne emocje. I mieli na co czekać - druga odsłona meczu zapowiadała się kapitalnie. Barcelona znów ruszyła do ataków, które przyniosły skutek po blisko godzinie gry. Radość piłkarzy Flicka była jednak przedwczesna, bo VAR wykluczył gola na 3:1 z powodu spalonego.
Lewandowski nie zdołał uratować Barcelony
Robert Lewandowski pojawił się na boisku w 68. minucie meczu. Niesamowitą paradą swój zespół uratował Joan Garcia i "Duma Katalonii" znalazła się w opałach, odpierając ataki Atletico, które chciało zamknąć ten mecz.
W 79. minucie sytuacja Barcelony stała się beznadziejna. Z boiska wyleciał Eric Garcia, który dopuścił się bliźniaczego przewinienia, co Pau Cubarsi przed tygodniem. Choć goście grali do końca, nie zdołali doprowadzić do dogrywki. Swoich sił próbowali jeszcze Lewandowski i Araujo, ale wygrana 2:1 była tego dnia wszystkim, na co było stać Barcelonę.
Piłkarze "Dumy Katalonii" żegnają się z Ligą Mistrzów, a o tym meczu z pewnością będzie mówić się jeszcze wiele, także w kontekście sędziowskich kontrowersji, których nie brakowało. Atletico w półfinale zagra ze Sportingiem lub Arsenalem, które zmierzą się ze sobą w środę.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps