Wyłonią "mistrzów ostatecznych". Oto lekkoatletyczny eksperyment

Lekkoatletyka szykuje się na coś, czego jeszcze nie było. World Athletics ogłosiła debiut zupełnie nowej imprezy – Ultimate Championship. To eksperyment, który ma zmienić sposób myślenia o rywalizacji na najwyższym poziomie i przyciągnąć uwagę kibiców na całym świecie.

2026-04-15, 14:00

Wyłonią "mistrzów ostatecznych". Oto lekkoatletyczny eksperyment
Nowa impreza w kalendarzu lekkoatletycznym . Foto: PAP/EPA/Adam Warżawa
Czytaj także:

World Athletics eksperymentuje. Nowa impreza w lekkoatletyce

Nowe zawody zadebiutują we wrześniu w Budapeszcie i mają być swoistym "finałem finałów” sezonu stadionowego. Organizatorzy nie ukrywają ambicji – chodzi o wyłonienie „mistrzów ostatecznych”, czyli absolutnej elity w każdej konkurencji.

Kluczową różnicą względem znanych imprez jest format. W każdej konkurencji wystartuje maksymalnie 16 zawodników, wyłonionych na podstawie światowego rankingu. Miejsca nie będzie dla przypadkowych nazwisk – start zapewnią sobie tylko najlepsi, w tym mistrzowie olimpijscy, świata oraz zwycięzcy Diamentowej Ligi.

Zmianie ulegnie też sama struktura rywalizacji. W biegach nie będzie klasycznych eliminacji – zawodnicy od razu przystąpią do półfinałów. W konkurencjach technicznych rozegrane zostaną wyłącznie finały. Wszystko po to, by maksymalnie skondensować emocje i stworzyć widowisko przypominające sportowy sprint – intensywne, dynamiczne i pozbawione przestojów.

Organizatorzy stawiają również na tempo. Całe zawody mają zmieścić się w zaledwie trzech sesjach wieczornych, podczas których rozegranych zostanie kilkadziesiąt finałów. To odejście od wielodniowego, rozciągniętego harmonogramu znanego z mistrzostw świata czy igrzysk.

Ultimate Championship. Fortuna dla "ostatecznych mistrzów"

Nie bez znaczenia jest też finansowa strona projektu. Pula nagród wyniesie aż 10 milionów dolarów, a zwycięzcy poszczególnych konkurencji zgarną po 150 tysięcy. To jedne z najwyższych stawek w historii tej dyscypliny.

– Nowe mistrzostwa w lekkoatletyce będą pełne akcji i emocji. Ustanowią przy tym nowy standard dla imprez lekkoatletycznych. Dzięki największym gwiazdom lekkoatletyki, będą niezapomnianym wydarzeniem sportowym – zapowiedział Sebastian Coe, szef World Athletics

Ultimate Championship od początku budzi skrajne emocje. Z jednej strony pojawia się ekscytacja nową formułą i próbą odświeżenia „królowej sportu”. Z drugiej – pytania o sens tworzenia kolejnej imprezy w już napiętym kalendarzu i o to, czy nowy format rzeczywiście zyska prestiż. Ultimate Championship rozegrane zostaną między 11 a 13 września.

Prawo startu w Budapeszcie na ten moment ma piątka Polaków – Natalia Bukowiecka (400 m), Pia Skrzyszowska (100 m przez płotki), Klaudia Kazimierska (1500 m), Maria Żodzik i Mateusz Kołodziejski (skok wzwyż) – a także polska sztafeta mieszana 4x400. 

Eksperymenty na lekkoatletycznych stadionach  

Nowa impreza nie jest zresztą odosobnionym przypadkiem – w ostatnich latach lekkoatletyka coraz śmielej sięga po eksperymenty. Dobrym przykładem jest zmiana formatu finału na 400 metrów w hali, gdzie zamiast jednego biegu o medale wprowadzono dwie serie, a o końcowej klasyfikacji decydują czasy. Pomysł miał wyrównać szanse i zniwelować znaczenie mniej korzystnych torów, ale spotkał się z dużą krytyką. — Nie podoba mi się to, że mogę wygrać swój bieg i zostać bez medalu — mówiła nam przed startem na HMŚ Natalia Bukowiecka, podkreślając, że taki system odbiera bezpośrednią rywalizację, która dla wielu zawodników jest istotą walki o podium.

Źródło: PolskieRadio24.pl/World Athletic/ah

Polecane

Wróć do strony głównej