Iwo Baraniewski reaguje na ofertę walki na UFC 328. "Gorąca linia"

Iwo Baraniewski znalazł się w centrum wydarzeń po niespodziewanej propozycji od UFC. Niepokonany Polak otrzymał ofertę wejścia na zastępstwo za Jana Błachowicza do walki z Bogdanem Guskovem podczas gali UFC 328 w Newark. Sam zawodnik przyznaje jednak wprost — decyzja wcale nie jest oczywista.

2026-04-20, 15:00

Iwo Baraniewski reaguje na ofertę walki na UFC 328. "Gorąca linia"
Iwo Baraniewski jest niepokonany w UFC. Foto: Ona/ZUMA Press Wire/Shutterstock/EastNews
Czytaj więcej:

Iwo Baraniewski przed życiową decyzją. "To ogromna szansa"

– Dostałem propozycję wskoczenia na zastępstwo za kontuzjowanego Janka do walki z Bogdanem Guskowem za trzy tygodnie – powiedział Baraniewski w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. – Rozważamy te opcje. Są różne „za” i różne „przeciw” - dodał. 

Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Polak ma już zakontraktowaną walkę na początek czerwca, jego rywalem ma być Billy Elekan. Wejście do oktagonu miesiąc wcześniej oznaczałoby starcie z wyżej notowanym przeciwnikiem, ale bez pełnego obozu przygotowawczego.

– To ogromna szansa, ogromne wyróżnienie, że UFC o mnie pomyślało – podkreślił Rudy. – Bogdan jest rankingowym zawodnikiem, to byłaby naprawdę gruba walka, szczególnie jak na trzeci występ w UFC.

Baraniewski nie ukrywa, że rozmowy wciąż trwają, a ostateczna decyzja zależy nie tylko od niego. Kluczowy głos mają trenerzy oraz menedżerowie, którzy analizują wszystkie scenariusze.

Jest gorąca linia między naszym sztabem a UFC. Myślimy, ustalamy, zobaczymy, czy dojdziemy do porozumienia. Decyzja zapadnie w najbliższych dniach – zapowiedział.

Polak ma za sobą znakomity początek kariery w największej organizacji MMA na świecie — dwa zwycięstwa przez nokaut w pierwszej rundzie i dwa bonusy tylko podkręcają apetyt na więcej. Niezależnie od wyboru, jedno jest pewne. – Którakolwiek walka by nie była — idziemy po zwycięstwo – podkreśla zawodnik Aligatores.

Jan Błachowicz kontuzjowany 

43-letni Jan Błachowicz miał zawalczyć z Bogdanem Guskovem 9 maja. To miało być jego pierwsze starcie w tym roku. Plany mistrza pokrzyżowała jednak kontuzja.  

"Sparing, ostatnia runda, niefortunna pozycja i kopnięcie w kolano. Poszła łąkotka. Plan i cel były jasne, dlatego rozczarowanie jest ogromne" - napisał zawodnik na Instagramie, przekazując swoim kibicom złe wieści.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej