Szczęsny i Lewandowski zaskoczeni. Nie ustalili spójnej wersji

Po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii przez Barcelonę w świetnych humorach byli Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski. Piłjarze pojawili się przed kamerami Canal+ Sport i w swoim stylu żartowali po kolejnym sukcesie w karierze.

2026-05-11, 09:39

Szczęsny i Lewandowski zaskoczeni. Nie ustalili spójnej wersji
Wojciech Szczęsny i Robert Lewandowski w formie po zdobyciu tytułu z Barceloną . Foto: Printscreen/X/Canal + Sport
Czytaj więcej:

Szczęsny i Lewandowski świętują tytuł Barcelony

Szczęsny został zapytany, czy tytuł mistrzowski smakuje tak samo, gdy nie jest się podstawowym bramkarzem zespołu. Polski golkiper odpowiedział z uśmiechem, że… nawet lepiej. – Tak samo, a nawet lepiej, bo człowiek nie jest aż tak zmęczony – rzucił Szczęsny.

Na odpowiedź kolegi błyskawicznie zareagował Robert Lewandowski. Napastnik Barcelony próbował wejść w słowo bramkarzowi i stwierdził żartobliwie, że jednak "wcale nie smakuje tak samo".

To jednak nie był koniec humorystycznych wymian między reprezentantami Polski. Szczęsny zdradził również, że planuje wybrać się na finał Ligi Mistrzów, w którym zagrają Arsenal i Paris Saint-Germain. Bramkarz nie ukrywał, komu będzie kibicował. – Chcę zabrać syna na finał – przyznał były zawodnik londyńskiego klubu.

Przy okazji 35-latek zażartował także z negocjacji prowadzonych w domu z żoną dotyczących wyjazdu na finał do Budapesztu. – Negocjuję jeszcze z żoną, ale te negocjacje wyglądają trochę jak te Roberta w sprawie nowego kontraktu – śmiał się Szczęsny. Atmosfera po mistrzostwie była więc wyjątkowo luźna, a polski duet Barcelony po raz kolejny pokazał, że poza boiskiem również świetnie się dogaduje.

Drugi tytuł Szczęsnego, Lewy lepszy od Ronaldo 

Dla Wojciecha Szczęsnego to już drugi w karierze tytuł mistrza Hiszpanii. W obecnym sezonie polski bramkarz najczęściej pełnił rolę rezerwowego, ale mimo to pozostaje ważną postacią w szatni Barcelony i jednym z liderów atmosfery w drużynie.

W niedzielnym El Clasico Barcelona pokonała Real Madryt 2:0. Spośród Polaków na murawie pojawił się jedynie Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski wszedł na boisko w 77. minucie spotkania i dołożył swoją cegiełkę do kolejnego sukcesu Dumy Katalonii. Co ciekawe, Lewandowski osiągnął coś, czego przez lata gry w Realu Madryt nie dokonał Cristiano Ronaldo. Polski napastnik ma już na koncie więcej tytułów mistrza Hiszpanii niż portugalska legenda. 

Źródło: PolskieRadio24.pl/Canal+ Sport/ah

Polecane

Wróć do strony głównej