Wzruszająca przemowa Lewandowskiego. Camp Nou wybuchło [WIDEO]
Robert Lewandowski pożegnał się z kibicami Barcelony. Po ostatnim meczu na Camp Nou polski napastnik chwycił za mikrofon i zwrócił się do fanów po hiszpańsku.
2026-05-17, 23:51
Czytaj także:
- Wyszarpali awans. Reprezentacja Polski zagra na mistrzostwach świata
- Robert Lewandowski na okładkach. Hiszpanie piszą o "nieskazitelnym zabójcy"
- Projekt Warszawa blisko historycznego medalu. O wszystkim zdecydował tie-break
Lewandowski pożegnał się z Barceloną na Camp Nou
W sobotę kapitan reprezentacji Polski ogłosił, że po sezonie 2025/2026 opuści Barcelonę, kończąc czteroletni etap kariery w Katalonii. Niedzielne starcie z Betisem było jego ostatnim występem przed własną publicznością i klub zadbał o wyjątkową oprawę pożegnania.
Lewandowski rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, zgodnie z planem trenera Hansiego Flicka. W 85. minucie został zmieniony, a całe stadion powstał z miejsc. Polak schodził z murawy przy owacji na stojąco, nie kryjąc emocji. Kamery uchwyciły łzy w jego oczach, a kibice jeszcze długo po zmianie skandowali jego nazwisko. Po końcowym gwizdku koledzy z drużyny podrzucali Lewego, na murawie pojawiła się jego rodzina, a prezes klubu Joan Laporta wręczył mu pamiątkową statuetkę z herbem Barcelony.
Kulminacją wieczoru była przemowa Polaka
Lewandowski przemówił do kibiców po hiszpańsku, podziękował kibicom za przybycie na stadion „w emocjonującym, ale i trudnym dla niego momencie”. Wspominał pierwsze chwile w Barcelonie i ciepłe przyjęcie fanów.
- Od pierwszego dnia czułem się jak w domu. Nigdy nie zapomnę, jak śpiewaliście moje nazwisko - powiedział. Podziękował również kolegom z drużyny, trenerom i wszystkim pracownikom klubu.
- To był wielki zaszczyt grać dla tego klubu. Przeżyliśmy tutaj wielkie momenty przez cztery lata. Jestem dumny z tego, co tutaj zrobiłem i co zrobiliśmy razem - podkreślił. - Zawsze będę miał Barcelonę w swoim sercu. Bardzo wam dziękuję, kibice. Niech żyje "Barca", niech żyje Katalonia - podsumował.
Gdy skończył mówić, Camp Nou eksplodowało – trybuny odpowiedziały głośnym aplauzem, a wielu kibiców nagrywało ten moment telefonami. Dla 37-latka był to wyjątkowy wieczór.
Lewandowski legendą Barcelony
Lewandowski, który w sierpniu skończy 38 lat zdecydował, że po zakończeniu sezonu opuści Barcelonę i nie przedłuży wygasającego kontraktu. "Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Trzy tytuły mistrzowskie w cztery sezony. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi" – przekazał na Instagramie.
W obecnym sezonie strzelił w La Liga 13 goli, ale odgrywał coraz mniejszą rolę w zespole. Rozegrał dotychczas 30 meczów, a w niedzielę po raz 16. znalazł się w wyjściowym składzie. Zdarzały się spotkania, które w całości oglądał w roli rezerwowego, a kilka opuścił z powodu kontuzji.
Barw "Dumy Katalonii" bronił od lipca 2022 roku. W ciągu czterech sezonów zdobył trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii. Niedzielny mecz był 192. występem w koszulce Barcelony, do tej pory zdobył 119 goli, co daje mu 14. miejsce na klubowej liście strzelców wszech czasów.
Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele wskazuje, że opuści Europę biorąc kierunek na USA lub Arabię Saudyjską.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah