Miała tylko 19 lat i zaczęła pisać historię. Tak Świątek wygrała Roland Garros
Iga Świątek uwielbia grać w Paryżu i to właśnie tam osiągnęła swój pierwszy wielki sukces. W 2020 roku Polka zapisała się w historii, triumfując w wielkoszlemowym Roland Garros jako 19-latka.
2026-05-25, 07:36
- Magda Linette stoczyła wielki bój na Roland Garros! Thriller w tie-breaku
- Co za słowa prezesa Bayernu na temat Kane'a. To zaboli Lewandowskiego?
- Magdalena Fręch rozegrała świetnego seta. W drugim rywalka skreczowała
Rewelacyjna Świątek zaskoczyła wszystkich
W 2020 roku na paryskich kortach Świątek pisała historię nie tylko swoją, ale całego polskiego sportu. I choć było jasne, że dysponuje wielkim talentem, to nikt nie spodziewał się tego, że nasza zawodniczka będzie w stanie wygrać wielkoszlemowy turniej.
W pierwszej rundzie rozgrywanego w pandemiczym czasie Roland Garros rewelacyjna 19-latka odprawiła finalistkę z 2019 roku Marketę Vondrosouvą, a później w 1/8 finału nie przestraszyła się Simony Halep. To był moment, w którym na Igę Świątek zwróciły się oczy całego tenisowego świata. Co więcej, gładko poradziła sobie z najwyżej rozstawioną Rumunką.
Polka o końcowy triumf musiała się walczyć z rozstawioną z "czwórką" Sofią Kenin, która kilka miesięcy wcześniej wygrała Australian Open. Ten fakt nie zdołał jej pomóc. Na korcie warunki dyktowała tylko jedna zawodniczka - Iga Świątek od początku zdominowała rywalkę. Przełamała ją już przy pierwszym gemie serwisowym, dając przedsmak tego, co mogli oglądać kibice. Amerykanka odpowiedziała tym samym, lecz później Polka znów przejęła kontrolę nad przebiegiem meczu. Pierwszego seta wygrała 6:4. W drugim wrzuciła wyższy bieg i rozbiła faworytkę 6:1.
Zwyciężczyni turnieju nie przegrała nawet jednego seta w całych zawodach. Po wygranym meczu podziękowała za mecz rywalce, a następnie pobiegła w kierunku trybun, do swojego sztabu i najbliższych.
- Wiedziałam, że muszę to zrobić. Zrobiłam to samo po juniorskim Wimbledonie i zrobię z tego tradycję - zapowiadała Świątek. Mogła powtarzać to zachowanie jeszcze wiele razy.
"Nastoletnia królowa" rozpoczęła dominację
Był to pierwszy raz, gdy znalazła się w najlepszej ósemce seniorskiego turnieju wielkoszlemowego. Nie potrzebowała kilku podejść, nie zjadła jej trema, nie przygasiła presja. Świątek zanotowała historyczny wynik nie tylko dla siebie - zrobiła coś, czego żaden Polak i Polka nie osiągnęli wcześniej. Aż do tego momentu nie mogliśmy cieszyć się z wielkoszlemowego tytułu naszych reprezentantów w grze pojedynczej.
Nastolatka z Raszyna była pierwszą Polką od 1939 roku, która zagrała w finale French Open. Wówczas do decydującej rozgrywki dotarła legendarna Jadwiga Jędrzejowska, choć nie udało jej się zdobyć tytułu. Mimo wielkiej klasy przegrywała też w Wimbledonie i US Open w 1937 roku.
Po tak prestiżowy sukces nie zdołali też sięgnąć Agnieszka Radwańska czy Wojciech Fibak. Organizatorzy Rolland Garros nazwali Polkę "nastoletnią królową", a świat tenisa zyskał nową gwiazdę, która w kolejnych latach budowała swoje dziedzictwo.
- Nikt o zdrowych zmysłach nie był w stanie przewidzieć tego, że ona może tak zdominować tenis, w tak krótkim czasie wejść na tenisowe Himalaje - mówił Dawid Celt.
W tym roku minie sześć lat od pierwszego wielkiego sukcesu Świątek i Polka jest już w zupełnie innym miejscu. Z młodej, wschodzącej gwiazdy, stała się zawodniczką, która zdołała zdominować rywalizację w Paryżu. Turniej Rolanda Garrosa wygrała w sumie cztery razy, wygrała też US Open i dorzuciła do tego Wimbledon. Wciąż czeka na triumf w Australian Open, lecz nawet bez niego można patrzeć na nią jak na zawodniczkę spełnioną.
Zakręt, na którym znalazła się Polka w ostatnich miesiącach, był tylko trudniejszym fragmentem jej długiej drogi. Początek współpracy z Francisco Roigiem zaczął przynosić efekty, a kibice dostali już wiele sygnałów, że wszystko wraca na właściwe tory. We wtorek Świątek zmierzy się z 19-letnią Emerson Jones w pierwszej rundzie turnieju. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do zmiany warty - Raszynianka przystąpi do starcia z niżej notowaną rywalką w roli zdecydowanej faworytki.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps