more_horiz
Wiadomości

Bohdan Tomaszewski ze sportowców uczynił herosów. "Doskonały dziennikarz, człowiek wielkiej kultury"

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 07:50
27 lutego 2020 roku mija pięć lat od śmierci Bohdana Tomaszewskiego, wybitnego dziennikarza sportowego i publicysty. Przez ponad 50 lat związany był z Polskim Radiem, dla którego komentował najważniejsze sportowe wydarzenia.
Audio
  • Bohdan Tomaszewski relacjonuje skok o tyczce Władysława Kozakiewicza (IAR/Dźwięk archiwalny)
  • Na igrzyskach w Moskwie Bohdan Tomaszewski komentował również zwycięski bieg Bronisława Malinowskiego na 3000 m z przeszkodami (IAR/Dźwięk archiwalny)
  • Bohdan Tomaszewski uważał, że sport ma ogromną wartość (IAR)
  • Cezary Gurjew z radiowej Jedynki wspomina Bohdana Tomaszewskiego (IAR)
  • Henryk Urbaś o Bohdanie Tomaszewskim (Jedynka)
  • Po raz pierwszy w roli komentatora wystąpił w maju 1947 roku podczas rozgrywanego w Warszawie meczu Polska - Wielka Brytania w Pucharze Davisa (IAR)
  • Włodzimierz Szaranowicz wspomina Bohdana Tomaszewskiego (IAR)
  • Robert Korzeniowski wspomina Bohdana Tomaszewskiego (IAR)
Dziennikarz i komentator sportowy Bohdan Tomaszewski zmarł w wieku 94 lat
Dziennikarz i komentator sportowy Bohdan Tomaszewski zmarł w wieku 94 latFoto: PAP/Bartłomiej Zborowski
  • Tomaszewski zmarł 27 lutego 2015 roku w Warszawie
  • W 1980 roku relacjonował igrzyska olimpijskie w Moskwie i pamiętny skok Władysława Kozakiewicza


Śmierć Bohdana Tomaszewskiego to wielka strata dla polskiego dziennikarstwa.

Ten wyjątkowo zasłużony komentator i publicysta sam przyznawał, że zawsze czuł się "człowiekiem radia".

- Radia słuchałem jeszcze jako dziecko. Każdy człowiek radia i telewizji wie o tym, że mikrofon jest jak narkotyk. Pomimo tylu lat pracy jedna rzecz jest niezmienna - trema. Ona jest potrzebna, jest jak motorek, który nas nakręca - mówił, choć tremy widać po nim absolutnie nie było.

Razem z Kozakiewiczem i Malinowskim 

W 1980 roku relacjonował igrzyska olimpijskie w Moskwie i pamiętny skok o tyczce Władysława Kozakiewicza, który w wielkim stylu uciszył wrogo nastawioną do niego publiczność gospodarzy.

Bohdan Tomaszewski Radia słuchałem jeszcze jako dziecko. Każdy człowiek radia i telewizji wie o tym, że mikrofon jest jak narkotyk

Podczas igrzysk w Moskwie Bohdan Tomaszewski komentował także zwycięski bieg Bronisława Malinowskiego na 3000 m z przeszkodami.

Bohdan Tomaszewski wychował kilka pokoleń dziennikarzy.

- Był życzliwy, potrafił skrytykować, ale ta jego życzliwość rzeczywiście potrafiła zdumiewać. Pan Bogdan miał swoje zdanie na każdy temat, zawsze wszystko pilnie analizował - mówił dziennikarz radiowej Jedynki Cezary Gurjew.

Zakochany w tenisie

Mimo że przez lata obserwował postępującą komercjalizację sportu, nigdy nie przestał uważać go za ogromną wartość.

- Sport od wielu lat służy wspaniałej idei zbliżenia młodych ludzi. Walczą ze sobą zaciekle, ale kiedy stadion cichnie, są w stanie wyciągnąć do siebie rękę i pogratulować nawzajem - mówił w archiwalnym wywiadzie.


Ostatnio komentował mecze tenisa oraz, co poniedziałek, był gościem Kroniki Sportowej - audycji, którą tworzył i cenił. Przed wojną był tenisistą, zdobył m.in. wicemistrzostwo Polski juniorów.

Dyscyplinę tę cenił za to, że stanowi połączenie wartości artystycznych i elementów właściwych umysłom ścisłym. Zwracał zawsze uwagę na odpowiednie zachowanie zawodników.

Bohdan Tomaszewski Ja nieprzerwanie wierzę w radio

- Tenis to nie tylko artyzm gry, to też matematyka. Cudów nie ma - trzeba wygrywać najważniejsze punkty, należy bronić setboli i meczboli. Triumfator musi łączyć w sobie kilka przeciwstawnych cech. Powinien mieć polot, ale nieodzowne jest także wyrachowanie w liczeniu punktów. Poza tym taki gracz musi być w środku dżentelmenem. Jeśli zawodnik umie pięknie przegrywać, będzie też potrafił wspaniale zwyciężać - podkreślił.

Legenda Polskiego Radia 

Dla środowiska radiowców Bohdan Tomaszewski był legendą.

- Ja nieprzerwanie wierzę w radio. Wierzę, że jest niezbędne, bo jest proste, naturalne - powiedział w 2009 roku.


Był także doceniany przez kolegów po fachu.

- Uczynił pan ze sportowców herosów tak wielkich, jak byli w dawnej, olimpijskiej Grecji. Ze sportu uczynił pan sztukę - mówił o legendarnym dziennikarzu Włodzimierz Szaranowicz.

- Najbardziej podziwiałem u niego znajomość tematu, każdej dyscypliny, którą przyszło mu relacjonować. Zawsze wiedział, o czym mówić, w jaki sposób wzbudzić zainteresowanie odbiorców. Posługiwał się przy tym piękną polszczyzną. To był wykształcony, doskonały dziennikarz. Człowiek wielkiej kultury - powiedział Ryszard Szurkowski.

(ps/mb)

Zobacz także

Zobacz także