more_horiz
Wiadomości

Thomas Thurnbichler podekscytowany pracą w Polsce. "To dla mnie krok rozwojowy"

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2022 07:52
We wtorek Polski Związek Narciarski oficjalnie ogłosił, że Thomas Thurnbichler będzie nowym trenerem kadry skoczków. Austriacki szkoleniowiec nie ukrywa, że praca w naszym kraju to dla niego duże wyróżnienie. - W Polsce jest wszystko, czego potrzeba - zapewnił Thurnbichler, który podpisał czteroletni kontrakt, w rozmowie z gazetą "Troler Tageszitung". 
Thomas Thurnbichler będzie trenerem polskich skoczków narciarskich przynajmniej do 2026 roku
Thomas Thurnbichler będzie trenerem polskich skoczków narciarskich przynajmniej do 2026 roku Foto: Twitter.com/PZN (screen)

We wtorek władze PZN zakończyły wreszcie spekulacje odnośnie następcy Michala Doleżala, którego kontrakt wygasł wraz z końcem sezonu 2021/2022. Miejsce czeskiego szkoleniowca w gnieździe trenerskim zajmie Thomas Thurnbichler, który ostatnio był asystentem Andreasa Widhoelzla w reprezentacji Austrii.

Thomas Thurnbichler następcą Michala Doleżala 

Thomas Thurnbichler to były skoczek, który jednak tylko raz wystąpił w zawodach z cyklu Pucharu Świata. 32-latek dość szybko zajął się trenerką, a jego praca w sztabie austriackiej kadry była wysoko oceniana w ojczyźnie. 

– Moje studia były solidną podstawą. Uważam, że oprócz fizjologicznych i psychologicznych podstaw, mam dobre oko do technologii i jej mediacji. Ale także do środowiska społecznego, zarządzania oraz mediów - ocenił Thurnbichler w rozmowie z "Troler Tageszitung".

Szkoleniowiec początkowo zapowiadał pozostanie w austriackim sztabie, jednak ostatecznie zdecydował się na objęcie funkcji pierwszego trenera Biało-Czerwonych.

- Rozstajemy się w dobrych relacjach. Życzę Austrii wszystkiego najlepszego. Polska to dla mnie duży krok - zapewnił Thomas Thurnbichler.

Austriak podpisał czteroletni kontrakt. Jego zadanie nie będzie łatwe - polska kadra ma za sobą najsłabszy sezon od sześciu lat, a jej liderzy: Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Piotr Żyła głośno opowiedzieli się za kontynuacją pracy z Doleżalem.

- W Polsce jest wszystko, czego potrzeba: potencjał skoczków i infrastruktura - ocenił Thurnbichler. - Jestem pewien siebie, zespołu i zawodników. Chcę odnosić z nimi sukcesy - nie ukrywał nowy trener kadry.

Thurnbichler wie, od czego zacząć 

Dodatkowym "utrudnieniem" dla Thurnbichlera może być fakt, że... będzie młodszy od niektórych ze swoich podopiecznych. Austriak urodził się w 1989 roku - o dwa lata później niż Kamil Stoch i Piotr Żyła

Thomas Thurnbichler musi zadbać o dobre relacje z najbardziej utytułowanym polskim skoczkiem. - Wiem od czego zacząć, łącznie ze stworzeniem dobrych relacji z Kamilem - zapewnił. 

Austriak podpisał czteroletni kontrakt, który wygaśnie po igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. 

- Celem jest osiągnięcie optymalnego wyniku, stworzenie potężnego zespołu na igrzyska oraz promowanie zmiany pokoleniowej w kadrze - wyjaśnił swoje priorytety Thomas Thurnbichler.

Thurnbichler jest trzecim Austriakiem w roli trenera głównego polskiej kadry. Wcześniej w tej roli pracowali Heinz Kuttin i Stefan Horngacher.

Czytaj także:

/empe  

Zobacz także

Zobacz także