more_horiz
Wiadomości

Energa Basket Liga: Śląsk blisko finału. Koncert wrocławian w Słupsku

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2022 21:16
Koszykarze Śląska pokonali w Słupsku w drugim półfinale play off ekstraklasy Grupę Sierleccy Czarnych 91:66 i w serii do trzech zwycięstw prowadzą 2:0. - Wierzę, że podniesiemy się, wyczyścimy głowy i z nowymi siłami pojedziemy do Wrocławia – powiedział trener Czarnych Mantas Cesnauskis.
Mecz Śląsk Wrocław - Czarni Słupsk
Mecz Śląsk Wrocław - Czarni SłupskFoto: PAP/Marcin Gadomski

We wtorek w pierwszym meczu słupszczanie wygrali co prawda inauguracyjną kwartę 23:20, ale ostatecznie zeszli z parkietu pokonani 57:77. W tym meczu gospodarze wyraźnie przegrali walkę na tablicach (w zbiórkach 53 do 36 dla przyjezdnych), byli również ewidentnie na bakier ze skutecznością - 57 punktów to ich najgorszy wynik w sezonie.

W czwartek w Śląsku ponownie zabrakło obwodowych graczy, mającego problemy z kolanem Jakuba Karolaka (w tym sezonie może już nie pojawić się na parkiecie) oraz D’Mitrika Trice’a. Pomimo ich absencji wrocławianie po raz drugi okazali się lepsi od Czarnych – zdecydowanie triumfowali 91:66.

Tym razem goście dominowali od pierwszego gwizdka, bowiem na początku drugiej kwarty prowadzili 37:13, a w pewnym momencie wygrywali różnicą nawet 31 punktów.

- Bardzo skoncentrowani przystąpiliśmy do tego meczu. Znakomicie wypadliśmy zwłaszcza w pierwszej kwarcie, która ustawiła całe spotkanie. Graliśmy zespołowo i dobrze dzieliliśmy się piłką, o czym świadczy aż 30 asyst. Świetnie też broniliśmy, bo udało nam się zatrzymać najskuteczniejszych zawodników Czarnych i oba spotkania wygraliśmy właśnie defensywą. Po takich meczach trudno nie być zadowolonym, ale pamiętamy, że musimy odnieść jeszcze jedno zwycięstwo – skomentował trener przyjezdnych Andrej Urlep.

Posłuchaj
00:16 Andrej Urlep po zwycięstwie nad Czarnymi Słupsk.mp3 Andrej Urlep po zwycięstwie nad Czarnymi Słupsk

W ćwierćfinale Śląsk, po najdłuższej serii, wyeliminował Eneę Zastal BC Zielona Góra 3:2. Wrocławianie nie mieli za dużo czasu na odpoczynek, bowiem ostatnie spotkanie rozegrali w sobotę, a już w poniedziałek musieli wyruszyć do Słupska. Po ich grze w ogóle nie widać jednak zmęczenia.

- Naszym atutem zawsze był szybki atak, tymczasem dzisiaj zdobyliśmy z niego osiem, a we wtorek dziewięć punktów, czyli bardzo mało. I na tej podstawie widać u nas zmęczenie. Zabrakło nam też dwóch ważnych zawodników w rotacji i nie możemy grać w takim tempie jak chcielibyśmy. Zdecydowaliśmy się jednak odpuścić trochę ofensywę, ale nie obronę, co okazało się skuteczną taktyką – przyznał szkoleniowiec Śląska.

Zawodzą liderzy beniaminka, którzy szczególnie słabo wypadli w pierwszej potyczce. We wtorek Billy Garrett, Marcus Lewis i Marek Klassen trafili tylko sześć rzutów na 30 prób i w sumie zdobyli 17 punktów.

Tymczasem 18 „oczek” zapisał na swoim koncie znakomicie dysponowany rozgrywający Travis Trice, bardzo dobrze spisuje się także center Kerem Kanter – we wtorek Turek rzucił 17 punktów, miał ponadto 14 zbiórek, w tym pięć w ataku, w czwartek zdobył 18 „oczek”. Na swoim poziomie gra Ivan Ramljak, skutecznie poczynają sobie także zmiennicy.

Trener gospodarzy podkreślił, że Śląsk zaprezentował się z bardzo dobrej strony i zagrał zdecydowanie inaczej niż z Zastalem. Wrocławianie podjęli w obronie spore ryzyko – zacieśnili strefę podkoszową odpuszczając najskuteczniejszych zawodników Czarnych na obwodzie.

- Mieliśmy mnóstwo wolnych pozycji, ale to ryzyko, a może i mądrość rywali, opłaciło się, bo nie pamiętam, abyśmy we własnej hali zdobyli tak mało punktów. W dwóch meczach Śląsk zagrał super i możemy się od niego uczyć. My całkowicie straciliśmy rytm, zarówno w obronie jak i w ataku. Nie wpadają nam rzuty i ciężko rywalizować z takim zespołem, kiedy nie trafia się z wolnych pozycji. Nasze procenty są dramatyczne, ale wierzę, że podniesiemy się po tych porażkach, wyczyścimy głowy i z nowymi siłami pojedziemy do Wrocławia – podsumował Cesnauskis.

Trzecie spotkanie rozpocznie się w niedzielę o godz. 20.40.

Drugi mecz półfinałowy: Grupa Sierleccy Czarni Słupsk - Śląsk Wrocław 66:91 (12:28, 22:31, 12:18, 20:14)

Stan rywalizacji play-off (do trzech zwycięstw) 2-0 dla Śląska. Trzecie spotkanie odbędzie się w niedzielę o 20.40 we Wrocławiu.

Punkty:

Grupa Sierleccy Czarni Słupsk: Marek Klassen 16, William Garrett 10, Anthony Lewis 9, Mikołaj Witliński 8, Dawid Słupiński 8, Beau Beech 5, Bartosz Jankowski 5, Jakub Musiał 3, Kalif Young 2, Błażej Kulikowski 0.

Śląsk Wrocław: Kerem Kanter 18, Kodi Justice 15, Ivan Ramljak 14, Martins Meiers 12, Aleksander Dziewa 9, Jan Wójcik 7, Travis Trice 6, Łukasz Kolenda 6, Szymon Tomczak 2, Kacper Gordon 2, Michał Gabiński 0.

Zobacz także

Zobacz także