more_horiz
Wiadomości

Bundesliga: Bayern gromi na inaugurację sezonu. Następca Lewandowskiego znowu trafił

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2022 22:22
Bayern Monachium wygrał z Eintrachtem Frankfurt 6:1 na inaugurację 60. sezonu Bundesligi. Dla "Die Roten" był to pierwszy mecz w niemieckiej ekstraklasie bez Roberta Lewandowskiego, który w lipcu przeszedł do Barcelony. Jedną z bramek strzelił Sadio Mane, przymierzany do roli następcy Polaka.
Radość piłkarzy Bayernu Monachium
Radość piłkarzy Bayernu MonachiumFoto: PAP/EPA/RONALD WITTEK

Bayern nigdy nie przegrał meczu na inaugurację Bundesligi. Mistrzowie Niemiec podtrzymali tę passę w meczu z niedawnym zwycięzcą Ligi Europy - Eintrachtem Frankfurt. 

Monachijczycy od pierwszego gwizdka naciskali rywali wysokim pressingiem i próbowali zdominować gospodarzy. Udało się - już w 5. minucie ogromnym sprytem wykazał się Kimmich, który oddał niesygnalizowany strzał w krótki róg bramki Trappa z rzutu wolnego. Mimo że piłka była oddalona od celu o dobre 25 metrów, pomocnik Bayernu zdołał trafić do siatki.

W kolejnych minutach mistrzowie Niemiec nie zwalniali tempa - na bramkę Eintrachtu uderzali Gnabry i Mueller, ale na listę strzelców wpisał się obrońca Pavard. W 11. minucie Francuz wykorzystał powstałe po rzucie rożnym zamieszanie w polu karnym gospodarzy i przy biernej postawie obrońców wpakował piłkę do siatki.

Już minutę po bramce Bayernu Eintracht wypracował sobie doskonałą szansę na wyrównanie, ale piłka po strzale Tuty trafiła w poprzeczkę bramki Neuera. Kontrolę nad meczem miał jednak zespół gości. W 23. minucie Mane i Mueller znaleźli się w sytuacji 2 na 1 z bramkarzem gospodarzy, jednak pogubili się i zamiast trzeciego gola, oglądaliśmy kiks niemieckiego napastnika.

Premierowe trafienie Mane

Festiwal niewykorzystanych szans przedłużył Lindstroem, który przebił się przez obronę Bayernu, ale mając naprzeciw jedynie Neuera, chybił z kilkunastu metrów. Znacznie skuteczniejszy był Mane, który w 30. minucie otrzymał świetne podanie od Gnabry'ego i sytuacyjnym uderzeniem głową strzelił swojego pierwszego gola dla Bayernu.

Przed przerwą na 4:0 podwyższył Musiala, który wykończył koronkową akcję Bayernu. Młodemu Niemcowi asystował Mueller. Na tym jednak nie koniec - w 43. minucie było już 5:0 po sprytnym uderzeniu Gnabry'ego. Bezradni obrońcy Eintrachtu tylko obserwowali kolejne trafienia rywali, nie mogąc nadążyć za dynamicznymi napastnikami "Die Roten".

W drugiej odsłonie Bayern nieco odpuścił. W 64. minucie po fatalnym błędzie Neuera piłkę przejął Kolo Muani i skierował ją do pustej bramki, dając Eintrachtowi gola honorowego. Nowy nabytek Eintrachtu miał jeszcze kilka dogodnych okazji, ale nie udało mu się powiększyć konta bramkowego.

Ostatnie słowo należało jednak do "Die Roten". Po trójkowej akcji z Gnabrym i Sane w 83. minucie swojego drugiego gola zdobył Musiala.

W kolejnym meczu Bayern zmierzy się z Wolfsburgiem. Z kolei Eintracht ma przed sobą spotkanie z Realem Madryt, którego stawką będzie Superpuchar Europy.

Czytaj także:

bg

Zobacz także

Zobacz także