more_horiz
Wiadomości

LM siatkarzy: wyrównany mecz w Turcji. Aluron Warta Zawiercie przegrał z Halkbankiem

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2023 21:00
Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie przegrali w Turcji z Halkbankiem Ankara 2:3 (25:21, 23:25, 25:23, 23:25, 17:19) w swoim piątym meczu grupowym Ligi Mistrzów. To druga porażka polskiej drużyny.
Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie podczas meczu
Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie podczas meczuFoto: FORUM/Mariusz Palczynski/MPAimages.com

"Jurajscy Rycerze" w pierwszej kolejce pokonali Halkbank 3:1. Na swoim koncie po czterech spotkaniach grupowych mieli tylko jedną porażkę - z niemieckim Berlin Recycling Volleys 1:3.

Stawką meczu było dla zawiercian pierwsze miejsce w grupie B i zapewnienie sobie awansu do ćwierćfinału na jedną kolejkę przed zakończeniem fazy grupowej. By tego dokonać, musieli pokonać siatkarzy z Ankary za trzy punkty.

Aluron CMC Warta Zawiercie z drugą porażką w Lidze Mistrzów. Halkbank Ankara wygrał po wyrównanym meczu

Początkowo między drużynami toczyła się wyrównana walka, jednak w połowie pierwszego seta inicjatywę przejął polski zespół, obejmując prowadzenie 16:11 po ataku Konarskiego i błędzie Abdel-Aziza. Atakujący ekipy z Zawiercia znakomicie spisywał się na skrzydłach i znacząco przyczynił się do powiększenia przewagi (21:14). W końcówce Halkbank zdołał odrobić część strat m.in. za sprawą bloku, ale zawiercianie triumfowali 25:21 po błędzie Matica.

W drugiej partii po stronie gospodarzy lepiej zaczął grać Abdel-Aziz i jego drużyna objęła czteropunktowe prowadzenie (8:4). Podopieczni trenera Michała Winiarskiego stopniowo odrabiali straty i po uderzeniu Szalachy było po 12. Gra punkt za punkt toczyła się do końca seta. Minimalnie lepsi okazali się siatkarze z Turcji za sprawą ataku Abdel-Aziza.

Zespoły kontynuowały zaciętą walkę w trzeciej odsłonie, długo żadna z ekip nie była w stanie zbudować przewagi (12:12). W połowie seta na boisku powstało zamieszanie, a Bruno, który nie zgadzał się z decyzją sędziego, otrzymał czerwoną kartkę. Kłótnie poskutkowały długą przerwą w grze, która dobrze podziałała na zawiercian - po bloku Szalachy objęli prowadzenie 19:17, a atak Kovacevica powiększył dystans (21:18). Zepsuta zagrywka Abdel-Aziza zakończyła tę partię.

Holenderski atakujący Halkbanku ponownie pokazał się z lepszej strony w czwartym secie i wraz ze środkowym Tayazem pomógł swojej ekipie w zbudowaniu przewagi (14:11). Po stronie "Jurajskich Rycerzy" brakowało skuteczności Kwolka. Ponownie na ich korzyść zadziałała jednak kolejna przerwa związana z weryfikacją wideo (19:19). Tym razem nie zdołali rozstrzygnąć wyniku na swoją korzyść - zagrywka w siatkę Konarskiego zakończyła partię.

W tie-breaku od początku inicjatywa była po stronie polskiego zespołu za sprawą ataków Kovacevica i Konarskiego (7:5). Gdy asa serwisowego zanotował Abdel-Aziz, był remis, natomiast po czerwonej kartce Dananiego prowadzenie objęli siatkarze z Ankary (8:7). Zacięta walka toczyła się do samego końca - minimalnie lepszy w grze na przewagi był Halkbank po błędzie Tavaresa i bloku na Kovacevicu.

Porażka Aluronu CMC Warty Zawiercie oznacza, że o pierwszym miejscu w grupie B zadecydują ostatnie spotkania 25 stycznia. Obecnie oba zespoły mają po 10 punktów, na pierwszym miejscu są jednak siatkarze z Turcji, bowiem mają jedno zwycięstwo więcej i lepszy bilans setów. W ostatniej kolejce zmierzą się u siebie z najsłabszą ekipą grupy Habarem Pazardżik. Zawiercianie zagrają w Berlinie z Recycling Volleys.

Do ćwierćfinałów awansują bezpośrednio zwycięzcy pięciu grup. Natomiast pięć drużyn z drugich miejsc oraz najlepsza z trzecich miejsc przechodzą do baraży. Trzy zwycięskie zespoły z tej rywalizacji uzupełnią stawkę ćwierćfinalistów.

Halkbank Ankara - Aluron CMC Warta Zawiercie 3:2 (21:25, 25:23, 23:25, 25:23, 19:17)

Halkbank: Micah Ma’a, Mert Matic, Yigit Gulmezoglu, Nimir Abdel-Aziz, Dogukan Ulu, Nicolas Bruno – Volkan Done (libero) oraz Deniz Ivgen, Oguzhan Dogruluk, Aslan Eksi, Yunus Emre Tayaz

Aluron: Miguel Tavares, Bartosz Kwolek, Miłosz Zniszczoł, Dawid Konarski, Michał Szalacha, Uros Kovacevic – Santiago Danani (libero) oraz Dawid Dulski, Patryk Łaba, Michał Kozłowski


Czytaj także
:

red/IAR/PAP

Zobacz także

Zobacz także