- Iga Świątek gładko wygrywała w Cancun z Marketą Vondrousovą, Coco Gauff oraz Ons Jabeur
- Co ciekawe, w ubiegłym roku polska tenisistka w fazie grupowej miała jeszcze lepszą statystykę
- Wówczas w półfinale została zatrzymana przez Arynę Sabalenkę. Teraz nadarzy się okazja do rewanżu
Iga Świątek w świetnym stylu wygrała grupę Cheturnal i awansowała do półfinału WTA Finals w Cancun. W swoim ostatnim grupowym meczu gładko wygrała z Tunezyjką Ons Jabeur 6:1, 6:2.
We wcześniejszych spotkaniach 22-latka także odniosła pewne zwycięstwa. Turniej rozpoczęła od pokonania Czeszki Markety Vondrousovej 7:6, 6:0, by następnie uporać się z Amerykanką Coco Gauff 6:0, 7:5.
Świetna forma Igi Świątek w Cancun
Łącznie straciła więc w fazie grupowej ledwo 14 gemów. Od kiedy wprowadzono format WTA Finals jako turnieju z udziałem ośmiu zawodniczek grających w fazie grupowej w 2003 roku, tak wyraźna dominacja jednej tenisistki jest rzadkością.
Dość powiedzieć, iż tylko słynna Justine Henin w 2007 roku mogła pochwalić się lepszym wynikiem od Igi Świątek. Belgijka przed szesnastoma laty oddała rywalkom tylko jedenaście gemów w trzech grupowych starciach.
Iga Świątek - Aryna Sabalenka. Czas na rewanż
Co ciekawe, tegoroczny wynik Polki jest jednak... trzecim na liście. Wszystko dlatego, że w 2022 roku Iga Świątek w fazie grupowej straciła... trzynaście gemów. Wówczas jednak w półfinale imprezy odbywającej się w amerykańskim Fort Worth przegrała z Białorusinką Aryną Sabalenką i nie sięgnęła po tytuł.
Tym razem nadarzy się okazja do rewanżu. Sabalenka, będąca obecnie liderką rankingu WTA będzie bowiem półfinałową przeciwniczką drugiej w światowym zestawieniu Polki. Hitowy mecz zostanie rozegrany w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego nie przed godziną 0:30.
<<< SPRAWDŹ WYNIKI, TERMINARZ I TABELE WTA FINALS >>>
Iga Świątek ostro o WTA:
Czytaj także:
/empe