Polacy nie pojadą na mundial, ale Curacao już tak. PZPN wymownie o zasadach FIFA

Reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją w finale baraży i nie zagra na mistrzostwach świata. Sekretarz generalny PZPN, Łukasz Wachowski, kąśliwie odniósł się do formatu eliminacji narzuconego przez FIFA, ale przyznał też, że mimo braku awansu, w kadrze wciąż panuje optymizm.

2026-04-27, 14:28

Polacy nie pojadą na mundial, ale Curacao już tak. PZPN wymownie o zasadach FIFA
PZPN komentuje zasady eliminacji na mundial. Foto: Grzegorz Wajda/REPORTER/East News
Czytaj więcej:

Sekretarz generalny PZPN wymownie o zasadach awansu na mundial

Reprezentacja Polski nie zagra na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku po wyjazdowej porażce 2:3 ze Szwecją. — Na pewno tegoroczne wakacje będą smutne dla naszych kibiców. Trochę nie takie, do jakich przywykliśmy. Byliśmy na dwóch ostatnich mundialach - w 2018 i 2022 roku. Cóż, taki jest futbol — powiedział Łukasz Wachowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Działacz skomentował format eliminacji, przez który na turniej nie jadą europejskie potęgi, a potencjalnie słabsze zespoły, takie jak 84. w rankingu FIFA Haiti czy 82. Curacao. — Włosi i Duńczycy też nie jadą na mistrzostwa, a mają większy potencjał piłkarski. Natomiast jadą drużyny, które aż takim potencjałem nie dysponują. Ale to formuła, którą wymyśliła FIFA i nie ma co z nią dyskutować — stwierdził sekretarz generalny PZPN.

Kwalifikacje do mistrzostw świata w strefie europejskiej są bardzo wymagające, o czym dyskutuje się w strukturach federacji. — Bezpośrednio wchodzi tylko jedna drużyna z grupy, baraże są dwustopniowe, po prostu trudne. FIFA i UEFA też nad tym pracują i myślą, czy zasady rozgrywania eliminacji są słuszne, miarodajne. Czy może nie powinno się ich zmienić. Zresztą ja jestem członkiem komisji, która wypracowuje w UEFA te rozwiązania — przyznał Wachowski.

W reprezentacji Polski mimo porażki w barażach zauważalny jest optymizm

Sytuacja w związku różni się od tej z jesieni 2023 roku, kiedy kadra przeżywała kryzys podczas eliminacji na Euro 2024. — Oprócz trudnej sytuacji w grupie, nie było wówczas takiego powiewu optymizmu. Mówiąc po żeglarsku, mieliśmy flautę. A teraz odnoszę wrażenie, że jest trochę odwrotnie. Pojawiła się nadzieja. Pokazały to nawet te ostatnie mecze, choć finalnie nie awansowaliśmy — ocenił przedstawiciel związku.

Najbliższym wyzwaniem dla zespołu Jana Urbana będą jesienne mecze w Lidze Narodów UEFA. — Ale ja czuję ten optymizm. Widzę go w drużynie, w sztabie, widzę to również, odbierając futbol jako całość, rozmawiając z ludźmi. Dlatego raczej skupiłbym się na tym, jakie wnioski należy wyciągnąć po eliminacjach. Jak wspomniałem, czuję optymizm, przed nami Liga Narodów. Choć oczywiście to nie będzie łatwa grupa, zagramy z dwoma uczestnikami mistrzostw świata, czyli Szwecją oraz Bośnią i Hercegowiną, a także z Rumunią — podsumował Wachowski.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/mg

Polecane

Wróć do strony głównej