Związki sportowe przemówiły jednym głosem. Wzywają do dymisji Piesiewicza

Sytuacja wokół prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosława Piesiewicza, robi się coraz bardziej gorąca. W piątek przedstawiciele związków sportowych wystosowali oświadczenie, w którym wzywają do dymisji szefa PKOl. 

2026-04-24, 16:34

Związki sportowe przemówiły jednym głosem. Wzywają do dymisji Piesiewicza
Radosław Piesiewicz poda się do dymisji?. Foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Czytaj więcej:

Będzie dymisja Piesiewicza? "Wyrażamy dezaprobatę"

Podczas piątkowego spotkania na stadionie PGE Narodowy w Warszawie wystosowano oświadczenie, w którym nawołują do dymisji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza. Zostało ono zwołane przez ministra sportu i turystyki w odpowiedzi na aferę ze sponsorem generalnym PKOl - giełdą kryptowalut Zondacrypto.

- Jesteśmy tutaj przede wszystkim, by wyrazić jednoznaczne stanowisko dotyczące ochrony wizerunku polskiego sportowca. Wizerunek polskiego sportowca musi być i jest święty, to jest nasze dobro narodowe, którego musimy strzec. Ale też zdajemy sobie sprawę, że ostatnie tygodnie i gigantyczna afera wizerunkowa dotycząca Polskiego Komitetu Olimpijskiego najbardziej dotyka polski sport, polskich sportowców i Polski Komitet Olimpijski - powiedział Rutnicki.

W wyniku spotkania prezesi związków sportowych wystosowali oświadczenie. Nawołują w nim Piesiewicza do dymisji

- Wyrażamy stanowczą dezaprobatę wobec działań prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, które doprowadziły do naruszenia zaufania do PKOl i polskich sportowców, a w konsekwencji wywołały poważne skutki wizerunkowe dla całego systemu sportu, w tym podmiotów wspierających polski sport, tj. spółek skarbu państwa i Wojska Polskiego - odczytał oświadczenie czterokrotny mistrz olimpijski w chodzi Robert Korzeniowski.

PKOl zabrał głos. "Nie komentujemy doniesień"

W spotkaniu wzięli udział m.in. prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich i wiceprezes PKOl Adam Korol czy członkini MKOl Maja Włoszczowska.

Po podpisaniu w październiku umowy sponsorskiej z giełdą kryptowalut Zondacrypto, PKOl ogłosił, że po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają olimpijczycy, którzy w zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach.

17 kwietnia ruszyło śledztwo w sprawie tej firmy, które prowadzi Prokuratura Regionalna w Katowicach. Dotyczy ono oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.

Wśród nich znaleźli się również polscy sportowcy, którzy informowali m.in., że nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta Zondacrypto. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w tokenach 1,38 mln złotych.

- Nie komentujemy doniesień medialnych - przekazała PAP rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman, proszona o przedstawienie stanowiska organizacji wobec apelu związków sportowych.

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps

Polecane

Wróć do strony głównej