"Bestia ze Wschodu" pokonana w Norynberdze
Nikołaj Wałujew nie obronił tytułu mistrza świata bokserskiej federacji WBA w kategorii ciężkiej.
2009-11-08, 07:31
Nikołaj Wałujew nie obronił tytułu mistrza świata bokserskiej federacji WBA w kategorii ciężkiej. W Norymberdze Rosjanin przegrał na punkty z Brytyjczykiem Davidem Haye.
Walka trwała 12 rund. Dwóch sędziów uznało, że Haye wygrał stosunkiem głosów 116:112. Według trzeciego arbitra, był remis 114:114. Pojedynek, w którym padło bardzo mało ciosów, rozczarował poziomem.
Za Wałujewem jeszcze przed walką przemawiało jego większe doświadczenie w wadze ciężkiej, a przede wszystkim ogromna przewaga wzrostu (22 centymetry) oraz wagi (blisko 45 kilogramów). 29-letni Haye miał zaskoczyć rywala lepszym przygotowaniem fizycznym i silnymi ciosami, otwarcie zapowiadał znokautowanie przeciwnika.
Zwolennicy Haye'a, którzy spodziewali się, że Brytyjczyk od pierwszych sekund ruszy do ataku, musieli czuć się zawiedzeni. Wałujew spokojnie kontrolował przebieg pojedynku, wykorzystując większy o 18 centymetrów zasięg ramion, i w pierwszej części pojedynku zadając więcej celnych ciosów.
REKLAMA
W szóstej rundzie Wałujew zaatakował bardziej zdecydowanie, kilka razy mocno trafiając wyrażnie unikajacego otwartej konfrontacji Haye'a. Na półmetku walki o wiele lepsze wrażenie sprawiał obrońca mistrzowskiego pasa.
W kolejnych rundach obraz walki nie uległ większej zmianie, choć Haye stał się nieco bardziej aktywny. Mimo to nawet po udanych akcjach szybko wycofywał się na bezpieczną odległość od Rosjanina. Brytyjczyk w ostatniej rundzie zadał pierwszy naprawdę niebezpieczny cios, powodując, że Wałujew zachwiał się na ringu. Po walce, ku zaskoczeniu wielu kibiców i cześci ekspertów, sędziowie dali 24 w zawodowej karierze zwycięstwo Davidovi Haye.
36-letni Nikołaj Wałujew przegrał swój drugi pojedynek w zawodowej karierze. Dwa i pół roku temu mistrzoswski pas federacji WBA odebrał mu Uzbek Rusłan Czagajew.
Informacyjna Agencja Radiowa (iar)
REKLAMA
REKLAMA