Polska bez oscypków i wędzonych kiełbas

Unia Europejska zaostrza przepisy dotyczące zawartości substancji smolistych w żywności. Nowe wytyczne praktycznie uniemożliwiają wędzenie serów, czy wędlin tradycyjną metodą na otwartym ogniu, co możne oznaczać koniec wielu tradycyjnych wytwórców.

2014-01-14, 12:37

Polska bez oscypków i wędzonych kiełbas
. Foto: flickr/gsz

Posłuchaj

14.01.14 Andrzej Gantner o normach unijnych dla wędzonej żywności
+
Dodaj do playlisty

Nowe przepisy Unii Europejskiej mają zaostrzyć limity zwartości substancji smolistych w żywności. Zdaniem wielu ekspertów, grozi to upadkiem wielu wytwórców, którzy radzą sobie na rynku nie dzięki masowej produkcji i niskim cenom, a tradycyjnym technologiom i wysokiej jakości wyrobów. Cała sprawa dotyczy zmniejszenia dopuszczalnego poziomu stężenia benzopirenu w wędzonym produkcie z 5 do 2 miligramów na kilogram.

- Benzopiren to zanieczyszczenie powstające w wyniku procesu wędzenia, czyli jest to związek aromatyczny, który pochodzi z dymu. Benzopiren przenika do mięsa i rzeczywiście jest uznawany za groźny dla zdrowia i życia konsumenta, ponieważ w nadmiarze jest to związek rakotwórczy. Dopuszczalny poziom benzopirenu był już przez Unię wyznaczony i przepis ten obowiązywał cały czas. Jeżeli jakikolwiek producent w Polsce lub Unii nie zdawał sobie z tego sprawy o zwyczajnie nie znał prawa. Jednak w sierpniu roku 2011 faktycznie wprowadzono nowelizację, która obniżała dopuszczalny poziom benzopirenu. Przepis ten obowiązuje od września 2012, więc bardzo niedobrze jest, że producenci nie znają obowiązujących przepisów – wyjaśniał w PR24 Andrzej Gantner, dyrektor Polskiej Federacji Producentów Żywności Związek Producentów.

W momencie, gdy dochodziło do tworzenia nowego rozporządzenia Unii Europejskiej, każde z państw członkowskich zobowiązane było do przeprowadzenia monitoringu zawartości substancji szkodliwych w żywności. Polska wypadła bardzo dobrze.

- Polska także przeprowadziła monitoring zawartości benzopirenu w powszechnie obecnych na rynku wędlinach. Monitoring wykazał, że 99,9 proc. wszystkich badanych próbek spełnia nową normę, a nawet jest poniżej. Prowadzone były także konsultacje dotyczące eksportu w Polsce. Nikt wówczas nie zgłaszał zastrzeżeń co do poziomu zawartości benzopirenu w wędlinach – mówił Gość PR24.

Z przepisów dotyczących stężenia benzopirenu wyłączone mogą zostać, po uprzednim zarejestrowaniu, produkty regionalne. Niestety Polska nie zgłosiła żadnych wyrobów do wyłączenia z restrykcyjnych wytycznych, ale problem dotyczy zaledwie promila całej produkcji krajowej.

PR24/Grzegorz Maj

Polecane

Wróć do strony głównej