Wybory prezydenckie na Ukrainie

Na Ukrainie trwają przedterminowe wybory prezydenckie ogłoszone po odwołaniu Wiktora Janukowycza. Spośród 23 kandydatów największe szanse na zwycięstwo ma Petro Poroszenko, któremu przedwyborcze sondaże dawały ponad 40-procentowe poparcie.

2014-05-25, 13:38

Wybory prezydenckie na Ukrainie
. Foto: EPA/ANASTASIA VLASOVA

Posłuchaj

25.05.14 Michał Potocki: „ Ludzie czekają 40-50 minut, by oddać swój głos. Ukraińcy czują historyczną odpowiedzialność”.
+
Dodaj do playlisty

Politycy i komentatorzy wskazują, że nowy prezydent wzmocni legalność władz w Kijowie. Największe notowania w sondażach miał biznesmen i były minister spraw zagranicznych Petro Poroszenko.

Wysoka frekwencja

Zgodnie z zapowiedziami ekspertów bardzo duża liczba Ukraińców wybrała się dzisiaj do lokali wyborczych, aby oddać swój głos. Być może padnie nawet rekord frekwencji w historii niepodległej Ukrainy.

- Trzeba przyznać, że frekwencja w tym roku dopisze. Ukraińcy czują odpowiedzialność za te wybory i czują historyczny moment. Ludzie stoją w długich kolejkach przed lokalami wyborczymi i cierpliwie czekają, by oddać swój głos. Chęć uczestniczenia w wyborach jest bardzo duża – relacjonował z Kijowa Michał Potocki, dziennikarz.

Kijów oazą spokoju

Stolica Ukrainy, w przeciwieństwie do innych regionów państwa, wolna jest od przejawów separatyzmu i dzięki temu głosowanie przebiega bez zakłóceń.

- W Kijowie sytuacja jest o tyle prostsza, gdyż nie ma mowy o żadnym separatyźmie. Wszystkie komisje wyborcze rozpoczęły pracę zgodnie z planem o godz. 8. Sprzyja również pogoda i wiele osób, przy okazji niedzielnych spacerów, odwiedza lokale wyborcze. Rażących naruszeń oraz incydentów do tej pory nie odnotowano i to jest najważniejsze – powiedział na antenie PR24 Michał Potocki.

Cisza wyborcza w pełni

Na Ukrainie, podobnie jak w Polsce, w dniu wyborczym obowiązuje cisza wyborcza i jest ona stosowana w jeszcze większym zakresie niż w naszym kraju.

- Komitety wyborcze mają obowiązek zdjęcia wszystkich billboardów do momentu rozpoczęcia ciszy wyborczej i w przeciwieństwie do sytuacji w Polsce żadne plakaty nie mogą być wywieszone w miejscach publicznych. Jest to przestrzegane do tego stopnia, że w tej chwili nie widać, że była toczona jakakolwiek kampania wyborcza.

Wybory prezydenckie na Ukrainie pierwotnie planowane były na marzec 2015 r. W lutym, kiedy w wyniku trwających od listopada ub. roku protestów antyrządowych ówczesny prezydent Janukowycz uciekł z Kijowa, parlament uznał, że samowolnie odsunął się on od władzy i wyznaczył wcześniejsze wybory na 25 maja.

PR24/Damian Bielecki

Polecane

Wróć do strony głównej