Bohaterowie i przegrani mundialu
Piłkarskie mistrzostwa świata zakończone. Nie brakowało emocji, a także goli. Większość spotkań stanowiła pokaz piłkarskich umiejętności na najwyższym poziomie. Przyszedł czas podsumowań, a przede wszystkim wskazania zwycięzców i przegranych brazylijskiego mundialu.
2014-07-14, 10:56
Posłuchaj
Przed mundialem pojawiały się liczne spekulacje i domysły. Kto zdobędzie mistrzostwo? Kto okaże się „czarnym koniem” mundialu? Teraz wszystko jest jasne i w końcowej fazie rozgrywek obyło się bez większych niespodzianek. Zaskoczeniem mogły być jednak wyniki spotkań, a także nawiązywanie równej walki z niemal niekwestionowanymi faworytami przez drużyny w teorii słabsze.
Bohaterowie drugiego planu
Podczas meczu niewiele mówi się o osobie sędziego. Arbiter wysuwa się na pierwszy plan dopiero w chwili karygodnego błędu. Podczas brazylijskiego mundialu, z nielicznymi wyjątkami, o sędziowaniu było cicho, a wynik meczu nie został wypaczony przez sędziowskie pomyłki.
– Brazylijski mundial był najpiękniejszy z tych, jakie miałem do tej pory przyjemność oglądać. Technika pozwala dziś na dotarcie z obrazem do każdej kontrowersyjnej sytuacji. Z tego względu jestem zwolennikiem powtórek wideo. Błędy sędziowskie są wpisane w futbol, ale one też dodają odrobinę smaczku. Piłka jest piękna i nieprzewidywalna– mówił w PR24 Tomasz Jagodziński, dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie.
Tytuł dla Niemiec
Niemiecki sukces był wynikiem lat pracy i odpowiedniego doboru składu reprezentacji. Joachim Loew i jego podopieczni doskonale wywiązali się ze swojego zadania. Styl gry, solidność, konsekwencja – tym Niemcy zachwycili na brazylijskim mundialu.
– Jest to najbardziej sprawiedliwe rozstrzygnięcie mistrzostw świata. Tytuł zdobyła drużyna, która od pierwszego spotkania prezentowała znakomitą formę. Grali widowiskowo, rozegrali kilka fantastycznych spotkań. Kilka lat temu Niemcy dokonali prawdziwej rewolucji w systemie szkolenia i pracy z młodzieżą – wskazywał Tomasz Zimoch, dziennikarz sportowy.
Gdzie się podziały „czarne konie”?
„Czarnym koniem” piłkarskich mistrzostw świata miała być Belgia, ale jak się okazało także Szwajcaria, Kostaryka i Algieria mogły śmiało konkurować o ten tytuł.
– Belgia i Szwajcaria nie zawiodły. Potwierdziły natomiast, że ich system szkolenia przynosi efekty. Szwajcaria pokazała bardzo fajny styl gry, choćby w meczu z Francją. Belgia rozegrała kilka kapitalnych spotkań, ale jeszcze dla niej za wcześnie na piłkarski sukces. Brazylijski mundial pokazał w jakim kierunku idzie światowy futbol – powiedział Tomasz Zimoch.
PR24/Grzegorz Maj