60 lat "Kroniki Sportowej". O magicznym dźwięku, który spaja wszystko

- Czuję rodzaj werwy, trochę drżenia, pewnego rodzaju nostalgię, gdy słyszę dźwięk "Kroniki Sportowej" - mówił pisarz Marek Bieńczyk w rozmowie z Tomaszem Zimochem.

2014-11-22, 12:38

60 lat "Kroniki Sportowej". O magicznym dźwięku, który spaja wszystko
Marek Bieńczyk przy obrazie "Śpiąca rodzina" Rajmunda Kanelby. Copyright © Danuta Wegiel. Foto: ganymedgoeseurope.com/mat. prasowe

Posłuchaj

60 lat "Kroniki Sportowej". O magicznym dźwięku, który spaja wszystko (Kronika Sportowa/Jedynka)
+
Dodaj do playlisty

60 lat Kroniki Sportowej - słuchaj wszystkich odcinków >>>

Marek Bieńczyk w 2012 roku został laureatem Nagrody Literackiej Nike za zbiór esejów "Książka twarzy", w której opisał jak z ojcem słuchał "Kroniki Sportowej".

- Wspólne słuchanie "Kroniki" to był rytuał. Jak się zbliżała audycja ojciec zawsze włączał radio i oboje siedzieliśmy jak dwie nieruchome mumie. To był moment dnia dokładnie oznaczony - wspominał pisarz.

Z okazji jubileuszu "Kroniki Sportowej" codziennie do 30 listopada na antenie Jedynki, tuż przed godziną 12.00, Tomasz Zimoch opowiada o historii audycji. Zapraszamy do słuchania opowieści o jej twórcach i autorach, o ludziach, bez których trudno wyobrazić sobie emisję "Kroniki" - realizatorach, ludziach sportu, ale także jej wiernych słuchaczach.

REKLAMA

mr

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej