Bohdan Tomaszewski zamilkł na zawsze
Nie żyje wybitny polski komentator sportowy Bohdan Tomaszewski. Dziennikarz wpisał się w pamięć fanów sportu przede wszystkim za sprawą znakomitych relacji z meczów tenisowych. Zamilkł na zawsze. Zmarł w wieku 93 lat. – Był niedoścignionym komentatorem i człowiekiem ogromnej klasy – mówił Krzysztof Miklas, komentator sportowy.
2015-02-27, 09:09
Posłuchaj
Bohdan Tomaszewski urodził się 10 sierpnia 1921 roku. Przygodę ze sportem rozpoczął od tenisa. Był zawodnikiem Legii Warszawa, zdobył m.in. tytuł mistrza w deblu.
Pierwsze kroki w dziennikarstwie stawiał na łamach „Kuriera Szczecińskiego” w 1946 roku. Później pracował w „Expresie Wieczornym”, a od 1955 roku relacjonował wydarzenia sportowe w radiu, żeby ostatecznie trafić do telewizji, gdzie działał do końca życia.
Dorobek dziennikarski Bohdana Tomaszewskiego jest mponujący – relacjonował 12 zimowych i letnich igrzysk olimpijskich i niezliczoną ilość pojedynków tenisowych. Jego komentarze były wyjątkowe – eleganckie i wyważone. Szczególną dbałość przykładał do języka, który był w jego sprawozdaniach barwny, ale zawsze daleki od potocznego.
- Dzięki jego radiowym transmisjom: pięknemu językowi, barwnych opowieściach, w następnym pokoleniu zakiełkowało marzenie o tym, żeby zająć się dziennikarstwem sportowym – mówił Krzysztof Miklas, komentator sportowy.
Bohdan Tomaszewski pisał także książki, felietony i scenariusze. – Był człowiekiem niezwykle wszechstronnym, a przy tym człowiekiem o wielkiej kulturze i postawie patriotycznej – dodał Krzysztof Miklas.
Polskie Radio 24/dm