W cztery godziny do koszar
W ramach ćwiczeń wojskowych ruszyła próbna mobilizacja rezerwistów. Wezwani mają cztery godziny na stawienie się w wytypowanej jednostce. Celem ćwiczeń jest sprawdzenie szybkości dostarczenia powiadomień do wszystkich rezerwistów i zdolności mobilizacyjnej na wypadek konfliktu.
2015-03-25, 14:16
Posłuchaj
Ćwiczenia dotyczą w sumie 500 osób i są przeprowadzone przez jedną z jednostek wojskowych, której nazwa pozostaje tajna. Ministerstwo Obrony Narodowej chce, żeby mobilizacja przebiegała w warunkach zbliżonych do realiów kryzysu czy wojny. Ekspert ds. wojskowości Andrzej Walentek wyjaśnił w Polskim Radiu 24, co jego zdaniem stoi za decyzją MON o rozpoczęciu ćwiczeń.
– Działania MON są wywołane tym, że przez ostatnie 8 lat lekceważono podstawowe obowiązki tego resortu związane m.in. z przygotowaniem rezerw osobowych i szkoleniem żołnierzy. Od momentu uzawodowienia polskiej armii nie testowano także systemu mobilizacyjnego – mówił publicysta.
Zdaniem gościa Polskiego Radia 24 Ministerstwu Obrony Narodowej można zarzucić jeszcze więcej zaniedbań i błędów.
– W ciągu ostatnich 25 lat lekceważono ogromną ilość spraw związanych z obronnością kraju. Z tego wynikają m.in. ostatnie decyzje dotyczące przyspieszenia zakupu nowego typu uzbrojenia i straszenie nas wojną, które przybiera „panikarskie” formy. Działania MON są obliczone nie tylko na zagrożenie w naszej części Europy, ale także na kampanię wyborczą – wymieniał Andrzej Walentek.
Polskie Radio 24/gm