Prezydent Ukrainy dyscyplinuje oligarchów
Na Ukrainie trwa konflikt prezydenta Petro Poroszenki z oligarchami. Prezydent zdymisjonował gubernatora Dniepropietrowska Ihora Kołomojskiego, który nadużywał stanowiska do załatwiania swoich interesów. – Ukraina ma duży problem z oligarchami i ich apetytem na władzę – ocenił w Polskim Radiu 24 Jan Piekło.
2015-03-27, 17:29
Posłuchaj
Kołomojski od dawna był posądzany o nieprawidłowe zarządzanie obwodem. Pod jego adresem padały zarzuty o to, że zrobił z Dniepropietrowska swoje udzielne państwo, a decyzje podejmował bez konsultacji z Kijowem. Komentatorzy twierdzą, że dymisja oligarchy to początek konfliktu prezydenta Ukrainy z bogaczami znad Dniepru.
- To istotny moment dla wewnętrznej polityki Ukrainy. To właśnie przez oligarchów w kraju kwitnie korupcja i to oni w znacznej mierze odpowiadają za upadek państwa. Teraz jest szansa na to, że w końcu przemyślą swoje postępowanie i zaczną się trzymać z dala od świata polityki – stwierdził w Polskim Radiu 24 Jan Piekło z Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI.
Według komentatora wkład oligarchów w niepodległościowe dążenia Ukrainy jest jednak niezaprzeczalny. – Gdyby nie oni, to separatyści już dawno temu zrobiliby z Ukrainy rosyjską gubernię.
Polskie Radio 24/dm