Referendum konstytucyjne w Tajlandii
W Tajlandii odbyło się referendum w sprawie kontrowersyjnego projektu nowej konstytucji. 62 proc. obywateli zagłosowało za jej przyjęciem. Zapisy nowej ustawy zasadniczej mają pozwolić na przeprowadzenie wyborów do tamtejszego parlamentu. Miałyby się one odbyć najwcześniej we wrześniu 2017 roku. Na temat napiętej sytuacji politycznej w Tajlandii rozmawialiśmy w magazynie Świat w powiększeniu.
2016-08-07, 21:22
Posłuchaj
Projekt wywołał oburzenie opozycji. Według niej zadaniem nowej konstytucji jest przede wszystkim przedłużenie panowania junty, która w maju 2014 dokonała zamachu stanu. W opinii opozycyjnych polityków, nawet po przeprowadzeniu wyborów, armia będzie mogła zachować znaczne wpływy polityczne i kontrolować państwo.
– Zgadzam się z tym, że ten projekt zezwala na kontynuowanie sprawowania władzy przez juntę. Miałoby powstać coś na wzór senatu, składającego się z 250 członków nominowanych właśnie przez władzę wojskową. Wśród nich będzie 8 generałów sprawujących funkcję nadzorczą nad pracami tego organu – powiedział dr Tomasz Gerlach, wieloletni polski dyplomata w Tajlandii i Laosie.
22 maja 2014 roku stworzona przez gen. Chan-ochę, Narodowa Rada Pokoju i Utrzymania Porządku, przejęła władzę, zawieszając konstytucję i wprowadzając godzinę policyjną. Pucz tłumaczono koniecznością przywrócenia porządku w kraju oraz przeprowadzeniem niezbędnych reform.
Ponadto w audycji rozmowa z Tomaszem Horbowskim, szefem Centrum Informacyjnego dla władz lokalnych w Mołdawii z siedzibą w Yaloveni. Tematem była transformacja ustrojowa w Mołdawii i wezwanie premiera tego kraju do kontynuowania drogi integracji z Unią Europejską.
Gospodarzem Świata w powiększeniu był Krzysztof Renik.
Polskie Radio 24/db/pj
_____________________
Data emisji: 07.08.2016
Godzina emisji: 20.15