Drugi kwartał w handlu: Protesty, zamknięcia sklepów i poszukiwania inwestora

W ciągu drugiego kwartału 2017 r. na rynku handlu detalicznego doszło do kilku znaczących wydarzeń. Do najważniejszych możemy zaliczyć: zamknięcie 9 sklepów Tesco i zwolnienia grupowe, ogólnopolski strajk pracowników handlu, debiut Dino na GPW i poszukiwania inwestora przez giełdową Emperię.

2017-06-30, 21:04

Drugi kwartał w handlu: Protesty, zamknięcia sklepów i poszukiwania inwestora
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Pixabay.com

Najważniejsze wydarzenia w handlu detalicznym w drugim kwartale br.:

Kwiecień upłynął w branży pod znakiem wzrostu płac w Biedronce i debiutu sieci Dino Na GPW.

Na początku miesiąca sieć Biedronka poinformowała, że  trzeci raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy podnosi wynagrodzenia pracowników. Od 1 kwietnia br. najniższe wynagrodzenie sprzedawcy-kasjera rozpoczynającego pracę w Biedronce na pełen etat wynosi 2450 złotych brutto razem z premią za brak nieobecności w danym miesiącu, która wynosi 350 zł brutto (2100 brutto bez premii za brak nieobecności). Oznacza to podwyżkę o 150 zł, czyli 6,5 proc. Dodatkowo sprzedawcy-kasjerzy mają możliwość otrzymania premii miesięcznej związanej z realizacją celów sprzedażowych przez daną placówkę. Maksymalna wartość tej premii to 330 zł brutto miesięcznie. Od 1 kwietnia br. pensja sprzedawcy-kasjera z trzyletnim stażem pracy wzrasta z 2600 do 2750 złotych brutto przy zatrudnieniu na pełen etat i uwzględnieniu bonusu za brak nieobecności.

Pomimo zapowiadanej podwyżki napięcie wśród pracowników nie spadło, a związki zawodowe zaczęły przygotowywać strajk, który ustalono na 2 maja.

W połowie kwietnia sieć Tesco przedstawiła wstępne wyniki za rok finansowy 2016/2017 (okres 52 tygodni zakończonych 25 lutego 2017 r). Przychody w Polsce wyniosły 10,832 mld zł (ok. 2 mld funtów) wobec 11,2 mld zł rok wcześniej. Sieć podkreśliła wtedy, że sprzedaż Grupy spadła z powodu coraz bardziej konkurencyjnego środowiska handlowego w Europie, zwłaszcza w Polsce. Na koniec roku 2016/17 firma posiadała w Polsce 429 placówek (440 rok wcześniej). Zamknięto 11 sklepów, nie było nowych otwarć.  Szef centrali Tesco - Dave Lewis - w video, w którym podsumował działalność firmy poświęcił Polsce dużo uwagi. Okazuje się, że był w naszym kraju i ma plan, jak naprawić sytuację. Kiedy mówił o wyzwaniach międzynarodowych przyznał, że tak naprawdę mówi o Polsce. Sieci szło dobrze w naszym kraju przez 18 miesięcy, ale w ciągu ostatnich 6 miesięcy trend się odwrócił. Niekorzystna sytuacja wynika głównie z silnej i dużej konkurencji, która koncentruje się na Polsce ze względu na siłę zakupową polskiego konsumenta w regionie.


Polecane

Wróć do strony głównej