Venus Williams bez zarzutów, w związku z wypadkiem na Florydzie
Siedmiokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych Amerykanka Venus Williams nie stanie przed sądem, w związku ze śmiertelnym wypadkiem samochodowym jaki spowodowała w czerwcu na Florydzie.
2017-12-21, 10:53
9 czerwca doszło do zdarzenia, w którym Williams spowodowała śmiertelny wypadek. Cała sprawa ujrzała światło dzienne dopiero miesiąc po zajściu.
Po wstępnych ustaleniach policji oraz relacji świadków, 37-latka wymusiła pierwszeństwo na skrzyżowaniu i doprowadziła do kolizji z innym autem. Wszystko wydarzyło się w Palm Beach Gardens na Florydzie.
Drugim pojazdem podróżowało starsze małżeństwo - 68-letnia Linda Barson i 78-letni Jerome Barson. Oboje trafili do szpitala, niestety po 13 dniach mężczyzna zmarł .
Według policji i zeznań świadków Williams miała wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Po badaniach okazało się, że Amerykanka nie była pod wpływem żadnych szkodliwych substancji.
Cała sprawa trwała kilka miesięcy, jednak policja z Florydy wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że Williams nie stanie przed sądem.
18-stronicowy raport jaki przedstawiła policja wyjaśnił, że do zdarzenia przyczynił się jeszcze jeden, niezidentyfikowany samochód, który zainicjował całe zdarzenie.
Rodzina zmarłego mężczyzny nie zgodziła się z decyzją policji i w postępowaniu cywilnym będą się ubiegać o odszkodowanie.
Wkrótce po wypadku na Florydzie Venus Williams zagrała na kortach Wimbledonu. W finale, w Londynie przegrała po dwóch setach z Hiszpanką Garbine Muguruzą.
mb