Apel Tuska w Brukseli ws. Grenlandii. "Przetrzymajmy trudny czas"

Ochrona relacji z Europy z USA, ale nie może się to odbywać wyłącznie poprzez ustępstwa. Takie stanowisko Polski przedstawił w czwartek w Brukseli premier Donald Tusk.

2026-01-22, 20:56

Apel Tuska w Brukseli ws. Grenlandii. "Przetrzymajmy trudny czas"
Donald Tusk w Brukseli. Foto: PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS

Tusk o relacjach z Europy z USA

Szef rządu wziął udział w nadzwyczajnym szczycie, poświęconym groźbom prezydenta USA dotyczącym nałożenia ceł na kraje popierające Grenlandię. Wprawdzie Donald Trump się z nich wycofał, ale przywódcy dwudziestki siódemki chcą uzgodnić strategię na przyszłość.

Premier Donald Tusk przyznał, że relacje Unii z USA są w kryzysie, najpoważniejszym od lat, trzeba je chronić, ale to jest obecnie o wiele trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. - Trzeba mieć dużo cierpliwości i spokoju, żeby przetrzymać ten trudny czas, więc przetrzymajmy ten trudny czas - podkreślił szef rządu. Dodał, że Unia musi też stanowczo wyznaczać granice. - Od początku starałem się koleżankom i kolegom w Unii wytłumaczyć z racji naszych doświadczeń, też wynikających z naszej historii, że przymilanie się, ustępstwa, okazywanie słabości to nie jest metoda i że partnerzy wtedy nas nie szanują, nie mówiąc już o przeciwnikach - powiedział Donald Tusk.

Według premiera dobrze się stało, że Unia się zmobilizowała i nabrała więcej zaufania do własnych możliwości. Ale to - jak podkreślał - nie może się przerodzić w antyamerykańskie nastroje. - Więzi transatlantyckie to nie jest coś, co jest policzone na miesiące, ani nawet na lata. To są całe dekady, dzięki tym dekadom my w ogóle żyjemy, a Polska jest wolna i niepodległa - przekonywał Tusk. Podkreślał również, że w relacjach transatlantyckich przymus nie jest dobrą metodą.

Odpowiedź UE na groźby Trumpa

Unia Europejska, po groźbach Donalda Trumpa zareagowała inaczej niż w 2025 roku. Zrezygnowała z uległości i zapowiedziała odwet, który może uderzyć w amerykańskie inwestycje, usługi i firmy. W Brukseli panuje przekonanie, że to doprowadziło do zmiany stanowiska prezydenta Trumpa. W obliczu groźby handlowej, pod wpływem amerykańskiego biznesu, zrezygnował on z nałożenia dodatkowych ceł na europejskie kraje.

Premier Donald Tusk przestrzegał też przed tym, by kryzys w relacjach na linii Unia - USA nie sprawił, że Ukraina zejdzie na dalszy plan. Mówił o niepokojącej tendencji, że wojna rozpętana przez Rosję nie jest obecnie pierwszorzędnym tematem.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka

Polecane

Wróć do strony głównej