Policja oświetla im drogę. Grupa 45 osób poprosiła służby ratownicze o zwiezienie z Morskiego Oka
Grupa około 45 osób, w tym trzy rodziny z dziećmi, które zbyt późno wybrały się do Morskiego Oka w Tatrach, poprosiło o pomoc służby ratownicze. Ratownicy nie podejmą jednak interwencji bo nie ma osób poszkodowanych. Identyczna sytuacja miała miejsce w grudniu ubiegłego roku i dwa lata temu.
2017-12-26, 21:18
Posłuchaj
Komendant Straży Parku Tatrzańskiego Edward Wlazło o turystach, którzy za późno wybrali się do Morskiego Oka (źr. IAR)
Dodaj do playlisty
- Turyści tłumaczyli, że zastała ich noc, a dorożki konne już nie kursują. Na miejsce jedzie patrol policji. Jeżeli będą osoby starsze, chore wymagające pomocy, to zostaną zwiezione na dół. Wóz policyjny oświetli drogę grupie turystów – powiedział rzecznik zakopiańskiej policji Krzysztof Waksmundzki.
Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) apelują do turystów o rozsądek i odsyłają do aktualizowanych codziennie komunikatów turystycznych na stronie internetowej parku.
- Turyści muszą mieć na uwadze, że zimą zmrok zapada wcześniej, to znaczy około godz. 16-stej i do tej godziny też kursują wozy konne. Aktualnie nie ma zamieci śnieżnej, dużego mrozu, ani skrajnie trudnych warunków na drodze do Morskiego Oka, która jest odśnieżona i przejezdna na całej szerokości. Apelujemy o rozsądne planowanie wycieczek – powiedziała Paulina Kołodziejska z TPN.
Droga do Morskiego Oka to szeroki, wyasfaltowany trakt, który wiedzie przez las na długości ok. 7 km. Morskie Oko to najbardziej popularny kierunek turystyczny w Tatrach. Każdego roku ten zakątek gór odwiedza ponad milion turystów.
REKLAMA
PAP/agkm
WIDEO TVP INFO: turyści nad Morskim Okiem poprosili o pomoc
REKLAMA