Ekstraklasa: Wisła Płock wygrywa i goni ligową czołówkę
Wisła Płock pokonała przed własną publicznością Koronę Kielce 2:0 w meczu 27. kolejki Ekstraklasy i zapewniła sobie grę w grupie mistrzowskiej po sezonie zasadniczym.
2018-03-10, 23:10
Posłuchaj
Wisła od powrotu do Ekstraklasy trzy razy walczyła z Koroną, ale w żadnym spotkaniu nie zdobyła ani jednego punktu, wszystkie spotkania wygrali rywale. Płocczanie po znakomitym początku, dwóch zwycięskich pojedynkach, dwa mecze przegrali i na właściwe tory wrócili po zwycięstwie nad Bruk-Betem w Niecieczy. Kielczanie natomiast nie przegrali w tym roku ani jednego spotkania.
Od początku spotkania zdecydowanie lepiej prezentowali się zawodnicy gości, którzy w 11. minucie stworzyli bardzo groźną sytuację. Po rozegraniu piłki na polu karnym Wisły, Jacek Kiełb wycofał ją do Jakuba Żubrowskiego, który znalazł się na czystej pozycji, ale strzelił wysoko nad poprzeczką.
Po 20 minutach poziom się wyrównał, zespół Wisły coraz częściej przebywał na polu karnym gości i coraz śmielej atakował. W 26. minucie Konrad Michalak strzelił w kierunku bramki, piłkę w polu karnym odbił Piotr Malarczyk, ale arbiter nie wskazał na jedenastkę, choć piłkarze Wisły mocno reklamowali decyzję sędziego.
Przed meczem, zgodnie z obliczeniami matematycznymi, zespół który zainkasowałby komplet punktów, był już pewien gry w górnej ósemce. A jednak zawodnicy grali tak, jakby o tym nie wiedzieli. Ich uderzenia mijały bramkę, a płocczanie pierwszy celny strzał oddali w 41. minucie. Po akcji Cezarego Stefańczyka prawą stroną, piłkę dostał Giorgi Merebaszwili, który przeszedł wzdłuż linii pola karnego i strzelił, jednak ta trafiła w ręce Zlatana Alomerovicia.
REKLAMA
Drugą połowę znakomicie rozpoczęła jednak drużyna gospodarzy. Rzut wolny podyktowany po faulu na Merebaszwilim w 50. minucie, a wykonywany przez Semira Stlicia, na gola zamienił niepilnowany Damian Byrtek. W 64. minucie wolny bezpośredni wykonywał Stilić, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
Gra wyraźnie nabierała rumieńców, akcje przenosiły się z jednej połowy boiska na drugą, jednak brakowało ostatniego strzału, który mógłby zmienić wynik spotkania. Bardzo dobrze spisywali się bramkarze, którzy gasili akcje w zarodku.
W 88. minucie po akcji Recy piłkę przejął Damian Szymański, posłał ją w pole karne, skiksował El Hadji Pape Diaw, przejął ją Merebaszwili i w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza Korony i ustalił wynik meczu.
Wisła Płock - Korona Kielce 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Damian Byrtek (51.), 2:0 Giorgi Merebaszwili (88.)
REKLAMA
Wisła Płock: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Damian Byrtek, Alan Uryga - Giorgi Merebaszwili (90. Oskar Zawada), Maksymilian Rogalski (46. Damian Rasak), Damian Szymański, Konrad Michalak (73. Arkadiusz Reca), Semir Stilić - Jose Kante
Korona Kielce: Zlatan Alomerović - Zlatko Janjić (76. Goran Cvijanović), Piotr Malarczyk, Elhadji Pape Diaw, Ken Kallaste - Michael Gardawski (68. Sanel Kapidzic), Mateusz Możdżeń, Jakub Żubrowski, Ivan Jukić (51. Marcin Cebula), Jacek Kiełb - Nika Kaczarawa
bor
REKLAMA