Władysław Kosiniak-Kamysz o sankcjach wobec Rosji: należy znieść te gospodarcze
- Sankcje polityczne wobec Rosji należy utrzymać, a sankcje gospodarcze należy znieść, bo one nie funkcjonują - powiedział w czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego. Przekonywał, że wszyscy się dogadują ponad naszymi głowami z Rosją. - I my tylko mamy na to patrzeć? - pytał.
2019-10-10, 10:57
Władysław Kosiniak-Kamysz pytany w TVN 24, jak PSL chce zrealizować jeden ze swoich postulatów o otwarciu rynku wschodniego dla polskich produktów, w tym dla polskich jabłek, odparł, że "po pierwsze przez Unię Europejską". - Dzisiaj uważam, że sankcje polityczne (wobec Rosji) należy utrzymać, a sankcje gospodarcze należy znieść, bo one nie funkcjonują - oświadczył.
Powiązany Artykuł
![naimski pap arch 1200.jpg](http://static.prsa.pl/images/e4529955-2f19-4b71-a4cb-e5ae20efc6bc.jpg)
Piotr Naimski: nie przedłużymy kontraktu gazowego z Rosją
"To jakieś oszustwo"
Dopytywany, czy chce przymknąć oko na inwazję Rosji na Krym, lider ludowców, odparł, że nie. - Ale nie zgadzam się na balsamowanie brukselskich sumień wprowadzeniem embarga na papierze. Niemcy się dogadują z Rosją, węgiel rosyjski płynie do Polski. No i co to jest? Jakie to embargo? To nie działa, to jakieś oszustwo - podkreślił.
>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Rosyjskie MSZ potwierdza - M. Gosiewska persona non grata
Lider PSL-u odniósł się także do efektów dotychczasowych sankcji wobec Rosji. - Czy one zmieniły sytuację w Donbasie? Zmieniły sytuację na Krymie? Lepiej się żyje ludziom w jakiejś części świata? - pytał. Na uwagę, że ważne jest etyczny wymiar tych sankcji, Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że w tym zakresie "to są sankcje polityczne". Przekonywał, że sankcje gospodarcze nie działają.
REKLAMA
Sankcje po aneksji Krymu
- Wszyscy się dogadują ponad naszymi głowami z Rosją i my tylko mamy na to patrzeć? - mówił lider PSL. Na uwagę, że nie jest tak, że wszyscy się dogadują z Rosją, i nie jest tak, że inne towary płyną do Rosji, a tylko polskie nie są tam wysyłane, lider ludowców zapytał: - A myśli pan, że nie płyną z Francji i Niemiec towary (do Rosji)?
Na uwagę, że teoretycznie nie powinny, prezes PSL przyznał, że "teoretycznie".
Rosyjska aneksja Krymu w marcu 2014 r. i podsycanie przez Kreml konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy spowodowały nałożenie przez państwa zachodnie szeregu sankcji dyplomatycznych, gospodarczych, finansowych i personalnych na Rosję i przedstawicieli jej władz. W czerwcu państwa członkowskie UE formalnie przedłużyły do 31 stycznia 2020 r. sankcje gospodarcze wobec konkretnych sektorów rosyjskiej gospodarki.
bb
REKLAMA
REKLAMA