Najstarszy mężczyzna świata: "hiszpanka" była gorsza od koronawirusa

2020-03-10, 17:36

Najstarszy mężczyzna świata: "hiszpanka" była gorsza od koronawirusa

Niemal 112-letni Brytyjczyk Bob Weighton, który od 16 dni jest najstarszym mężczyzną świata, przyznał, że jest zaniepokojony epidemią koronawirusa. Dodał jednocześnie, że epidemia grypy z lat 1918-1919 była gorsza.

- Jestem zaniepokojony koronawirusem, każdy powinien być. Powinienem martwić się o siebie, ale ja żyję już wystarczająco długo. Bardziej martwię się o swoje dzieci i wnuki - powiedział Bob Weighton w rozmowie z tabloidem "Daily Mirror". Najstarszy Brytyjczyk miał trójkę dzieci, ma dziesięcioro wnuków i 25 prawnuków.

Powiązany Artykuł

Parlament Europejski.jpg
Epidemia koronawirusa. Odwołano kolejną sesję plenarną Parlamentu Europejskiego

Bob Weighton, który mimo zaawansowanego wieku mieszka wciąż sam, dodał, że od czasu wybuchu epidemii przykłada większą wagę do higieny, częściej myje ręce i czyści paznokcie. Uważa jednak, że obecna epidemia - przynajmniej dotychczas - jest mniej groźna niż pandemia "hiszpanki", którą pamięta z dzieciństwa.

>>>[CZYTAJ TAKŻE] W tych krajach w Europie jest najgorsza sytuacja. Nowe dane GIS ws. koronawirusa

- Liczba osób umierających w Chinach jest przerażająca. Ale w Europie i gdzie indziej liczby nie osiągają milionów, które umierały z powodu "hiszpanki". Mam nadzieję, że nigdy nie osiągną, ale nie wiadomo, jak groźny okaże się koronawirus - mówi.

REKLAMA

"Słuchałem krążących historii i czytałem artykuły"

Jak się ocenia, na hiszpańską grypę zachorowało ok. 500 milionów ludzi, co stanowiło ponad jedną czwartą ówczesnej populacji świata. Szacunki dotyczące ofiar śmiertelnych pandemii są bardzo rozbieżne i wynoszą od 20-25 do nawet 100 milionów osób.

- Miałem tylko dziesięć lat w czasie "hiszpanki". Pamiętam, że słuchałem krążących historii i czytałem artykuły w gazetach - to samo, co teraz robię w przypadku koronawirusa - o ludziach, którzy zapadali na grypę i umierali. Ale ja szczęśliwie nigdy jej nie złapałem - wspomina Bob Weighton. Dodaje, że przez całe życie udało mu się uniknąć poważnych chorób i nigdy nie otarł się o śmierć.

Powiązany Artykuł

1200_koronawirus_PAP.jpg
Jak Europa radzi sobie z koronawirusem? Sprawdź aktualne dane

Pochodzący z Hull we wschodniej Anglii najstarszy mężczyzna świata pracował w latach 20. i 30. jako inżynier morski na Tajwanie, gdzie poznał swoją żonę - Agnes. W czasie II wojny światowej był w USA, gdzie dla brytyjskiego wywiadu tłumaczył przechwycone japońskie depesze, zaś po jej zakończeniu wrócił do Anglii i wykładał inżynierię morską na londyńskim City University aż do przejścia na emeryturę w 1973 r. Obecnie mieszka w niewielkiej miejscowości Alton na południu Anglii.

Miano najstarszego przejął po Japończyku

Bob Weighton został najstarszym mężczyzną świata 23 lutego, gdy zmarł dotychczas noszący ten tytuł 112-letni Japończyk Chitetsu Watanabe. Miano najstarszej osoby w Wielkiej Brytanii dzieli natomiast z urodzoną tego samego dnia - 29 marca 1908 r. - Joan Hocquard.

REKLAMA

Jak się chronić przed koronawirusem (PAP)

Jak się chronić przed koronawirusem (PAP)

bb

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej