Drugi hymn Polski "Warszawianka". "Kto przeżyje, wolnym będzie, kto umiera ‒ wolnym już"

"Oto dziś dzień krwi i chwały, oby dniem wskrzeszenia był!" Tymi słowami rozpoczyna się tekst "Warszawianki", hymnu towarzyszącemu powstaniu listopadowemu, napisanemu przez Casimira François Delavigne’a. 5 kwietnia 1831 roku w warszawskim Teatrze Wielkim odbyło się premierowe wykonanie tej pieśni do słów w tłumaczeniu Karola Sienkiewicza i z muzyką Karola Kurpińskiego. Dziś mijają 194 lata od tego wydarzenia.

2025-04-05, 06:05

Drugi hymn Polski "Warszawianka". "Kto przeżyje, wolnym będzie, kto umiera ‒ wolnym już"
Fragmenty wydania "Śpiewu pod tytułem Warszawianka" z 1831 roku. Foto: Polskie Radio/grafika na podstawie zasobów domeny publicznej (Polona.pl)

Francuskie korzenie pieśni

Pierwotna wersja "Warszawianki" została napisana przez narodowego poetę Francji Casimira François Delavigne'a w jego ojczystym języku. Poeta był przychylny Polakom i wspierał ich działania niepodległościowe. Sympatyzował także z innymi ruchami rewolucyjnymi mającymi na celu walkę o suwerenność, m.in. w Grecji i Belgii. Dlatego pod wpływem wydarzeń towarzyszących powstaniu listopadowemu napisał utwór hymniczny oryginalnie zatytułowany "La Varsovienne".

Powstanie listopadowe przypominało francuskiemu poecie rewolucję lipcową 1830 roku, do której doszło w jego kraju. Udaremniła ona próbę powrotu do monarchii absolutnej. Delavigne na cześć wydarzeń z lipca 1830 roku stworzył "Paryżankę", pełniącą rolę hymnu narodowego Francji w latach 1830-1848.

Delavigne napisał również "Brukselankę" na cześć rewolucji belgijskiej, mającej miejsce w sierpniu 1830 roku na fali wcześniejszych wydarzeń z Paryża. Teksty wszystkich trzech pieśni były zainspirowane "Marsylianką", stworzoną w 1792 roku przez Claude'a Josepha Rougeta de Lisle'a pod wpływem widoku wymarszu rewolucyjnej Armii Renu.

Pieśń powstania listopadowego

Polski zryw niepodległościowy rozpoczął w nocy z 29 na 30 listopada 1830 roku. ‒ Powstanie rychło ogarnęło całe Królestwo Polskie. Było wspierane przez ludność polską we wszystkich zaborach, w tym także na ziemiach zabranych, czyli na terenach pierwszego, drugiego i trzeciego zaboru rosyjskiego ‒ mówił Romuald Morawski w audycji "Droga do hymnu".

REKLAMA

Posłuchaj

Fragment trzeciej części audycji Magdy Maciejewskiej "Droga do hymnu", której gościem był historyk Romuald Morawski. (PR 11.11.2011) 3:33
+
Dodaj do playlisty

Delavigne napisał "La Varsovienne" niedługo po wybuchu powstania listopadowego. Jeszcze zimą 1831 roku tekst został przetłumaczony na język polski. ‒ Z wielu przekładów największą popularność zdobyło to stworzone przez Karola Sienkiewicza, stryja Henryka Sienkiewicza ‒ opowiadał historyk Romuald Morawski. Tekst Sienkiewicza został opublikowany w marcu 1831 roku w czasopiśmie "Polak Sumienny". Melodię do tego wiersza ułożył Karol Kurpiński.

31 marca polskie wojska stoczyły dwie równoległe, zwycięskie bitwy: pod Wawrem i Dębem Wielkim. Po ogromnym sukcesie, w którym do niewoli wzięto ok. 10 tysięcy jeńców, przejęto liczne działa, tabory i sztandary, urządzono wielkie uroczystości w Warszawie. Świętowanie było przerwane jedynie na okres wielkanocny, gdyż na 31 marca 1831 roku przypadał Wielki Piątek.

‒ Tuż po Wielkanocy wprowadzono do zamku sztandary i jeńców, a w Teatrze Narodowym orkiestra i chór odśpiewały dla zwycięzców "Warszawiankę" ‒ opowiadał Romuald Morawski.

"Warszawianka" jako hymn

Ogromna popularność "Warszawianki" została gwałtownie przerwana po upadku powstania listopadowego. Dopiero w ostatniej dekadzie XIX wieku o jej obecności przypomniał Stanisław Wyspiański w swoim dramacie o takim samym tytule.

REKLAMA

W 1918 roku po odzyskaniu niepodległości przez Polskę "Warszawianka" była brana pod uwagę podczas wybierania hymnu narodowego. Romuald Morawski zwracał jednak uwagę, że jej wezwanie było diametralnie inne od "Mazurka Dąbrowskiego", w którym nie ma ani słowa, że dla ojczyzny trzeba zginąć. Jest napisane, żeby walczyć, zwyciężać tak, żeby Polska odzyskała niepodległość.

"Warszawianka" zaś była pieśnią szturmową, zagrzewającą do walki. Zawierała dwa wezwania ‒ "Kto przeżyje, wolnym będzie, kto umiera ‒ wolnym już" i "Powstań Polsko zrzuć kajdany, dziś twój tryumf albo zgon". To oznaczało jednorazowość działań. Jeśli nam się nie uda, nie będzie już nic. ‒ w audycji "Droga do hymnu" wskazywał Romuald Morawski. Pod tym względem przesłanie, które niósł "Mazurek Dąbrowskiego", było bardziej uniwersalne i ponadczasowe.

W kolejnych latach pamięć o pieśni powstania listopadowego nie zniknęła z narodowej świadomości. Pierwsze takty "Warszawianki" zostały choćby użyte jako sygnał Programu 2 Polskiego Radia.

Źródło: Polskie Radio/wp/im

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej