Odkryto najlepiej zachowany dowód stosowania kary ukrzyżowania w świecie rzymskim
Brytyjscy naukowcy dokonali niedawno analizy czterdziestu szkieletów znalezionych w 2017 roku na terenie cmentarza dawnej osady rzymskiej, zlokalizowanej we wsi Fenstanton w hrabstwie Cambridgeshire. Badania pokazały, że jedna z pochowanych tam osób została ukrzyżowana.
2021-12-10, 05:40
Szkielet 4926
Jak podaje Uniwersytet Cambridge, odnalezione przez archeologów szkielety należały do czterdziestu osób dorosłych i pięciu dzieci. Szczególną uwagę naukowców przykuł jeden z nich, któremu badacze nadali numer 4926. Wyróżniał go 5-centymetrow żelazny gwóźdź wbity w jego kość piętową - dowód na to, że zmarły został ukrzyżowany.
Badania ujawniły, że szczątki należały do średniego wzrostu mężczyzny, mającego od 25 do 35 lat. Techniki datowania radiowęglowego wskazują, że zmarł pomiędzy 130 a 360 rokiem naszej ery. W pobliżu szkieletu 4926 odnaleziono też dwanaście żelaznych gwoździ oraz drewnianą konstrukcję, która według naukowców pełniła funkcję noszy pogrzebowych.
Nie wiadomo, kim był zmarły. Archeolodzy podejrzewają jednak, że mógł być niewolnikiem. Zakaz stosowania kary ukrzyżowania w odniesieniu do obywateli rzymskich wprowadzono bowiem w 212 roku. Karę tę całkowicie zniesiono jednak dopiero sto lat później.
Pobity, związany i ukrzyżowany
Na szczątkach widoczne są urazy, które mężczyzna doznał przed śmiercią. Miał złamanych sześć żeber, prawdopodobnie od uderzenia miecza. Jego kości goleniowe natomiast są cieńsze, niż być powinny, co wskazuje na to, że był związany lub skuty kajdanami. Sam gwóźdź badacze odkryli w laboratorium podczas czyszczenia szkieletu. Obok na kości znaleziono też mniejsze wgłębienie świadczące o tym, że mężczyzny nie udało się przybić do krzyża za pierwszym razem.
Chociaż kara krzyżowania była powszechnie stosowana w świecie rzymskim, odnaleziono niewiele kości, które świadczyłyby o jej praktykowaniu. Nie zawsze bowiem używano gwoździ - zwykle ofiarę po prostu przywiązywano do krzyża. Tam, gdzie były one wykorzystywane, zwykle po ukrzyżowaniu usuwano je z ciała, aby w przyszłości móc ponownie z nich skorzystać. Gwoździe często też przerabiano na amulety lub po prostu wyrzucano.
- To znalezisko pokazuje, że nawet mieszkańcy tak małej osady położonej na krańcach imperium nie mogli uniknąć tej najbardziej barbarzyńskiej z rzymskich kar - powiedziała dr Corinne Duhig, jedna z członkiń zespołu naukowców badających znaleziska ze wsi Fenstanton.
Prócz szkieletów na terenie dawnej osady rzymskiej badacze odkryli również szereg innych artefaktów, w tym między innymi emaliowaną broszkę, monety i zdobioną ceramikę. Pozostałości budynków wskazują na to, że była to zamożna osada. Ponieważ była położona przy Via Devana - dawnej rzymskiej drodze łączącej miasta Cambridge i Godmanchester - naukowcy podejrzewają, że wioska służyła za miejsce odpoczynku dla podróżnych.
Cambridge University/jb