Reżim Łukaszenki dokręca śrubę. Obława na opozycjonistów w Dzierżyńsku
W białoruskim Dzierżyńsku w obwodzie mińskim od trzech dni trwa obława na opozycjonistów. Zatrzymano 45 osób. Większość z nich przebywa w areszcie w oczekiwaniu na rozprawę sądową.
2023-04-03, 17:23
Portal opozycyjny Nasza Niwa informuje, że milicja i KGB prowadzą rewizje w prywatnych domach. Za pretekst do represyjnej akcji posłużyło znalezienie na drodze, niedaleko miasta, ładunku wybuchowego, który później milicja zakwalifikowała jako "atrapę materiału wybuchowego".
Funkcjonariusze zatrzymują ludzi według wcześniej przygotowanej listy. Zdaniem niezależnych obserwatorów chodzi o prowokację na dużą skalę ze strony struktur siłowych reżimu Aleksandra Łukaszenki w celu zastraszenia społeczeństwa.
W Dzierżyńsku (dawnym Kojdanowie) w 1877 r. urodził się Feliks Dzierżyński, przyszły organizator radzieckich służb bezpieczeństwa. Obecnie w rodzinnym majątku znajduje się - poświęcone mu - muzeum. Każdego roku absolwenci wyższych szkół FSB rosyjskiego i KGB białoruskiego składają przysięgę właśnie w budynku muzeum.
"Uznano wyroki za zbyt łagodne"
Ponadto w środę niezależny portal zerkalo.io podał, że prokuratura żąda wyższego wyroku dla laureata Pokojowej Nagrody Nobla Alesia Bialackiego i jego współpracowników. Próbuje odwołać się od wyroku sądu w Mińsku z 3 marca, zgodnie z którym Bialacki, białoruski opozycjonista, twórca centrum praw człowieka Wiasna, został skazany skazany na 10 lat kolonii karnej. Trzej inni działacze i bliscy współpracownicy Bialackiego: Walancin Stefanowicz, Uładzimir Łabkowicz i Zmiecier Sałaujou (zaocznie) zostali skazani na kary od 7 do 9 lat więzienia.
REKLAMA
- Myślę, że nie spodobały się im nasze wyroki, uważają je za zbyt łagodne - ocenił Walancin Stefanowicz.
- "Mają prawo zadawać pytania". Szef NATO staje w obronie aresztowanego w Rosji dziennikarza
- MSZ działa na rzecz uwolnienia białoruskich więźniów politycznych. "Presja jest stale rozwijana"
- Ambasador RP na Białorusi: widzimy, jak bardzo Białorusini pragną wolności, jak cierpią, by móc być wolnymi
IAR/PAP/łl
REKLAMA