Prezes Julia Przyłębska: paraliżowanie prac TK na podstawie uchwał to zamach stanu
- Nie wyobrażam sobie, aby w cywilizowanym państwie prawa, w którym tak często politycy odwołują się do praworządności, podjęta została uchwała podważająca funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Uchwała nie może regulować funkcjonowania Trybunału, zmieniać ustawy. Jeżeli jakikolwiek organ państwa, powołując się na tę uchwałę, podjąłby jakiekolwiek działania, łącznie z działaniami siłowymi, to mielibyśmy do czynienia z zamachem stanu - powiedziała prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska w wywiadzie z Tomaszem Sakiewiczem.
2023-12-18, 11:11
Tomasz Sakiewicz: Trybunał Konstytucyjny (TK) wydał 14 grudnia br. zabezpieczenie, które blokuje nowej władzy możliwość natychmiastowego wprowadzenia do Telewizji Polskiej likwidatora. Z kolei rozprawa dotycząca przepisów umożliwiających likwidowanie spółek wchodzących w skład mediów publicznych oraz pozwalających na odwołanie członków zarządu tychże podmiotów zaplanowana jest na 16 stycznia 2024 r. Dlaczego w tej sprawie potrzebne było zabezpieczenie?
Julia Przyłębska, prezes TK: Trybunał Konstytucyjny ma obowiązek rozpoznawać wnioski składane przez uczestników postępowania i w jednej ze spraw Trybunał miał do rozpoznania wniosek o zabezpieczenie postępowania. Bezpośrednio ustawa o Trybunale Konstytucyjnym nie reguluje kwestii zabezpieczenia, ale jest przepis, który mówi, że jeśli ustawa nie reguluje pewnych procedur, to należy się odwołać do kodeksu postępowania cywilnego, co też Trybunał uczynił. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje możliwość wydania postanowienia zabezpieczającego co do roszczeń niepieniężnych, i z tego rodzaju sytuacją mamy tu do czynienia. Co prawda kodeks postępowania cywilnego mówi o tym, że wydaje się postanowienie wobec stron postępowania, ale, co należy z całą stanowczością podkreślić, inny jest charakter postępowania przed sądem, gdzie są określone strony, i inny charakter postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są bowiem powszechnie obowiązujące, a materia, którą się zajmujemy, dotyczy również podmiotów niebędących uczestnikami postępowania. W związku z tym Trybunał Konstytucyjny jak najbardziej był uprawniony do uregulowania sprawy takiego zabezpieczenia. Orzeczenie zapadło jednogłośnie i nieprawdą jest, jakoby w składzie był sędzia, co do którego statusu są jakiekolwiek wątpliwości. Wszyscy sędziowie w Trybunale Konstytucyjnym wybrani są bowiem zgodnie z obowiązującym prawem.
Czy postanowienie musi zostać opublikowane np. przez Sejm, aby było wiążące?
Publikuje się tylko wyroki.
Zatem czy tego typu postanowienie nie jest skuteczniejsze niż wyrok, skoro wyroku można nie opublikować?
Skuteczność jest taka sama. Wyrok ma charakter kończący postępowanie. W tym miejscu chcę podkreślić, że mam nadzieję, iż zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami koalicji rządzącej wszystkie wyroki Trybunału Konstytucyjnego zostaną opublikowane.
REKLAMA
Prorządowe media przekonują, że sędziowie TK, którzy wydali postanowienie o zabezpieczeniu w sprawie dotyczącej mediów publicznych, złamali prawo. Formułowane są nawet zarzuty dotyczące "zamachu stanu".
Sytuacja wygląda całkowicie odwrotnie. Jak już wcześniej wspomniałam, Trybunał Konstytucyjny jest instytucją uprawnioną do wydawania tego typu decyzji, a grożenie sędziom Trybunału więzieniem czy Trybunałem Stanu za wykonywanie swoich obowiązków jest łamaniem prawa. Pomijam już fakt, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego nie może być postawiony przed Trybunałem Stanu, nie ma takich przepisów, więc prawnicy formułujący tego typu opinie po prostu się kompromitują. Słyszymy też, że mamy być karani za orzekanie. Ja w tym miejscu odwołam się do polskiej konstytucji, a dokładniej do art. 195, który stanowi, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu podlega tylko konstytucji. Zastraszanie, grożenie rodzinom, budowanie atmosfery, w której sędzia bałby się orzekać, to są sytuacje niedopuszczalne. To jest właśnie przestępstwo.
Pojawiało się wiele zapowiedzi dotyczących tego, że nowa koalicja rządząca może chcieć sparaliżować prace Trybunału Konstytucyjnego, np. poprzez różne uchwały. Jakie byłyby skutki takich działań?
Nie wyobrażam sobie, aby w cywilizowanym państwie prawa, w którym tak często politycy odwołują się do praworządności, podjęta została uchwała podważająca funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Uchwała nie może regulować funkcjonowania Trybunału, zmieniać ustawy. Jeżeli jakikolwiek organ państwa, powołując się na tę uchwałę, podjąłby jakiekolwiek działania, łącznie z działaniami siłowymi, to mielibyśmy do czynienia z zamachem stanu. Nie wierzę w to, że w Polsce znajdą się politycy i prawnicy, którzy taką koncepcję zechcą zrealizować. Jeżeli mamy cokolwiek zmieniać w zakresie organizacyjnym Trybunału, to musi być to przeprowadzane na podstawie ustawy, a nie uchwały. Takie są standardy konstytucyjne, jasne i precyzyjne.
Zatrzymajmy się jeszcze przy groźbach formułowanych wobec sędziów. Zdarzają się sugestie, że jeżeli nie będą orzekali zgodnie z oczekiwaniami części polityków, to mogą się spodziewać jakichś weryfikacji, powoływania komisji, usuwania ze stanowisk… To wszystko tworzy presję i niszczy zasady praworządności w naszym kraju.
Informacje medialne, w których przekonuje się, że sędziowie, wydając orzeczenia, popełniali przestępstwa zagrożone karą więzienia, to są klasyczne przykłady prób zastraszania sędziów. Budowana jest atmosfera, w której sędziowie mają się bać orzekać zgodnie ze swoim sumieniem. To jest naruszenie wszelkich standardów państwa prawa. Gdybym miała więcej wolnego czasu, to chętnie pokusiłabym się o sprawdzenie, czy w krajach totalitarnych media aż tak daleko posuwały się w publicznym atakowaniu sędziów, jak to ma miejsce w Polsce. W naszej ojczyźnie pewne siły polityczne dopuszczają się grożenia szafotem za to, że ktoś chce działać zgodnie z polską konstytucją. To jest niebywałe. Konstytucja chroni sędziów i deprecjonowanie ich z jakiegokolwiek powodu jest łamaniem zasad cywilizowanego państwa prawa.
Cały wywiad z Julią Przyłębską, prezesem Trybunału Konstytucyjnego, ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".
niezalezna.pl/PR24
REKLAMA