Trudne przeprawy Jastrzębskiego i ŁKS-u w Europie. Resovia, Budowlani i Projekt idą jak burza

    2024-02-20, 06:50

    Trudne przeprawy Jastrzębskiego i ŁKS-u w Europie. Resovia, Budowlani i Projekt idą jak burza
    Jastrzębski Węgiel zmierzy się z Gas Sales Daiko Piacenza. Foto: PAP/Piotr Polak

    W ćwierćfinałach Ligi Mistrzów dojdzie do dwóch polsko-włoskich konfrontacji - Jastrzębski Węgiel zmierzy się z Gas Sales Daiko Piacenza, a siatkarki ŁKS Commercecon Łódź z Allianz Vero Volley Mediolan. Pierwszy mecz finałowy Pucharu Challenge zagra Projekt Warszawa i też będzie miał rywala z Italii.

    Trudne zadanie Jastrzębskiego Węgla

    W Lidze Mistrzów siatkarzy nie ma już najlepszej w trzech poprzednich edycjach drużyna z Kędzierzyna-Koźla. Z polskich zespołów pozostał na placu boju jedynie Jastrzębski Węgiel.

    Podopieczni trenera Marcelo Mendeza w minionej edycji rozgrywek po raz pierwszy w historii dotarli do finału, w którym musieli uznać wyższość Grupy Azoty Zaksy. Teraz trudno im będzie powtórzyć to osiągnięcie, bowiem już w ćwierćfinale trafili na wymagającego rywala - Gas Sales Daiko Piacenza. We włoskiej ekipie występują m.in. były gracz Projektu Warszawa, mistrz olimpijski Francuz Antoine Brizard, mistrz świata Włoch Yuri Romano czy Brazylijczycy Ricardo Lucarelli i pochodzący z Kluby Yoandy Leal.

    Jastrzębianie pierwsze spotkanie rozegrają w środę na wyjeździe. Rewanż tydzień później we własnej hali.

    Rywalki ŁKS-u zatrzymały obrończynie tytułu

    W Lidze Mistrzyń historyczny sukces odniosły siatkarki ŁKS Commercecon Łódź, które po raz pierwszy wystąpią w ćwierćfinale. O awans do kolejnej rundy powalczą z wiceliderem Serie A - Allianz Vero Volley Mediolan. Rywal może nie należy do najbardziej utytułowanych włoskich klubów, ale z roku na rok staje się coraz mocniejszy personalnie. W LM nie dotarł jednak dalej niż do czołowej ósemki.

    Przed tym sezonem do drużyny dołączyła jedna z najlepszych siatkarek świata Paola Egonu, a w składzie są niemal wyłącznie reprezentantki swoich krajów, m.in. Belgijka Laura Heyrman, Holenderka Nika Daalderop, Brenda Castillo z Dominikany czy była zawodniczka Developresu Rzeszów, Amerykanka Kara Bajema.

    Włoska drużyna, podobnie jak ŁKS, wygrała swoją grupę, a w walce o pierwsze miejsce w tabeli okazała się lepsza od broniącego trofeum VakifBanku Stambuł.

    Resovia, Budowlani i Projekt idą jak burza

    W półfinale Pucharu CEV w środę zagra u siebie Asseco Resovia, która w ćwierćfinale tych rozgrywek wyeliminowała inną polską drużynę - Aluron CMC Wartę Zawiercie. Rywalem rzeszowian będzie Fenerbahce Stambuł. W najlepszej czwórce Pucharu CEV są także siatkarki Grot Budowlani Łódź, które o finał zagrają z mało znanym zespołem ze Szwajcarii Viteos Neuchatel UC.

    Projekt Warszawa jest o krok od zdobycia Pucharu Challenge. Pierwsze spotkanie finałowe rozegra w środę u siebie z włoskim Vero Volley Monza. Podopieczni trenera Piotra Grabana mają szansę zostać drugim polskim zespołem, po Tytanie AZS Częstochowa, który zdobędzie to trofeum. Częstochowianie w 2012 roku w finale pokonali... drużynę z Warszawy, jeszcze pod nazwą AZS Politechnika Warszawa.

    Program spotkań z udziałem polskich zespołów:

    wtorek

    Liga Mistrzyń: ŁKS Commercecon Łódź – Allianz Vero Volley Mediolan (godz. 18)

    środa

    Puchar CEV kobiet: Grot Budowlani Łódź – Viteos Neuchatel UC (17.30)
    Puchar Challenge mężczyzn: Projekt Warszawa - Mint Vero Volley Monza (17.30)
    Puchar CEV mężczyzn: Asseco Resovia Rzeszów – Fenerbahce Stambuł (18)
    Liga Mistrzów: Gas Sales Daiko Piacenza – Jastrzębski Węgiel (20.30)

    Czytaj także:

    red/PAP

    Polecane

    Wróć do strony głównej

    Najnowsze: