Historia paralimpiady, czyli jak niemiecki Żyd pomógł angielskim weteranom

Paralimpiady, w których uczestniczą sportowcy z niepełnosprawnościami, od wielu lat towarzyszą igrzyskom olimpijskim. Piękna idea zrodziła się w strasznych czasach II wojny światowej, gdy pewien niemiecki lekarz żydowskiego pochodzenia poprzez sport aktywizował częściowo sparaliżowanych angielskich żołnierzy. Ale wszystko zaczęło się na terenie Polski.

2024-09-04, 05:57

Historia paralimpiady, czyli jak niemiecki Żyd pomógł angielskim weteranom
Igrzyska paralimpijskie w Rzymie. Na zdjęciu reprezentacja Argentyny. 1960 r.Foto: Wikimedia commons/dp

A uściślając, na terenie dzisiejszej Polski, w miasteczku Toszek na Górnym Śląsku. To właśnie tam w 1899 roku, gdy Polski nie było na mapach, a Toszek był niemieckim Tostem, urodził się ojciec igrzysk paralimpijskich. Mowa o pochodzącym z rodziny żydowskiej Ludwigu Guttmannie.

Na początku XX wieku Guttmannowie przeprowadzili się do Chorzowa. W czasie I wojny światowej nastoletni Ludwig zgłosił się jako wolontariusz do pracy w miejscowym szpitalu, gdzie zbierał swoje pierwsze doświadczenia opieki nad chorymi.

W 1924 roku ukończył studia medyczne we Freiburgu i wkrótce dał się poznać jako wybitny neurolog. Swoją przyszłość związał z Wrocławiem, gdzie piął się po szczeblach kariery zawodowej i naukowej. W 1933 roku objął kierownictwo we wrocławskim, nieistniejącym już dziś, szpitalu Wencel-Hencke. W tym samym czasie do władzy w Niemczech doszli naziści z Adolfem Hitlerem na czele, co nie wróżyło pomyślnej przyszłości dla żydowskiego lekarza.

Persona non grata w nazistowskich Niemczech

Wkrótce władze III Rzeszy ograniczały Ludwigowi Guttmannowi możliwości wykonywania zawodu lekarza. Neurochirurg musiał pożegnać się z Wencel-Hencke i w 1937 roku rozpoczął pracę w Żydowskim Szpitalu we Wrocławiu. Tam zastały go wydarzenia, które przeszły do historii jako "noc kryształowa".

REKLAMA

W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku w większych niemieckich miastach nazistowskie bojówki dokonały ataku na Żydów i ich mienie. Zdewastowano, spalono lub ograbiono tysiące synagog, sklepów czy zakładów usługowych. Śmierć poniosło ok. 100 Żydów, a tysiące trafiło do obozów koncentracyjnych.

Wydarzenia "nocy kryształowej" nie ominęły również Wrocławia, ale gdyby nie odwaga Ludwiga Guttmanna, ofiar mogło być więcej. Lekarz kazał tej nocy przyjmować do szpitala wszystkich, którzy szukali schronienia przed pogromem, bez znaczenia, czy wymagali opieki lekarskiej, czy też nie. Następnie zdołał przekonać Gestapo, że wszyscy nowi pacjenci byli rzeczywiście chorzy. W ten sposób uchronił 60 osób przed wywózką do obozu.

Być może decydujące znaczenie w przekonaniu Gestapo miał autorytet, którym cieszył się Guttmann jako doskonały lekarz. Być może z tego samego powodu nazistowskie władze wysłały go w marcu 1939 roku do Portugali, by objął opieką chorego przyjaciela tamtejszego dyktatora Antonia de Oliveiry Salazara. Tak czy inaczej, do domu już nie wrócił. W czasie drogi powrotnej z Portugalii do Niemiec zatrzymał się w Anglii i tam wraz z rodziną został przyjęty jako uchodźca.

Powiązany Artykuł

100 lat Polskiego Komitetu Olimpijskiego - serwis specjalny

Pomoc poszkodowanym Anglikom

W 1944 roku brytyjskie władze zleciły Ludwigowi Guttmannowi utworzenie Centrum Urazów Kręgosłupa przy szpitalu w Stoke Mandeville niedaleko Londynu. Lekarz rodem z Toszka bardzo zaangażował się w swoją pracę, a przy tym stosował nowatorskie podejście do pacjentów z uszkodzonym kręgosłupem. Guttmann otaczał swoich podopiecznych, brytyjskich żołnierzy, troską i życzliwością, ale jednocześnie starał się, by, mimo poważnego stopnia niepełnosprawności, mogli na powrót stać się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa i cieszyć się z życia.

REKLAMA

Wychodził z założenia, że najlepszą drogą, by aktywizować i motywować przykutych do wózka pacjentów, jest sport. Ten służyć miał nie tylko rehabilitacji, ale także integracji i zdrowej rywalizacji.

W 1948 roku zorganizował zawody łucznicze dla pacjentów na wózkach inwalidzkich, w których uczestniczyło 16 osób - byłych żołnierzy i kobiet. Zawody, nazwane przez Guttmanna Igrzyskami Stoke Mandeville, odbyły się 29 lipca, w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie. Był to kamień milowy w historii paralimpiady.


Igrzyska paralimpijskie w Rzymie. Przemawia Ludwig Guttmann. 1960 r. Fot. Wikimedia commons/dp Igrzyska paralimpijskie w Rzymie. Przemawia Ludwig Guttmann. 1960 r. Fot. Wikimedia commons/dp

Igrzyska paralimpijskie

Cztery lata później do brytyjskich zawodników dołączyli byli żołnierze z Holandii, a zawody nabrały charakteru międzynarodowego.

Organizowane corocznie przez Ludwiga Guttmanna Międzynarodowe Igrzyska Stoke Mandeville cieszyły się coraz większą popularnością. W 1960 roku po raz pierwszy zorganizowano je jako igrzyska paralimpijskie. Miało to miejsce w Rzymie, kilka dni po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Wiecznym Mieście. W zawodach wzięło udział 400 sportowców z 23 państw.

REKLAMA

Od tego czasu paralimpiada organizowana jest co cztery lata. W 1976 roku zorganizowano pierwsze zimowego igrzyska paralimpijskie. Krótko po zakończeniu drugich, w marcu 1980 roku, zmarł twórca paralimpiady Ludwig Guttmann.

W 2012 roku swoją premierę miał film fabularny "Najlepsi z najlepszych" (reż. Tim Whitby), który opowiada o zalążkach igrzysk paralimpijskich i pracy dra Guttmanna w szpitalu w Stoke Mandeville.

th


Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej