Mieszkania zdrożały o 70 proc. w ciągu 5 lat. Ale są też dobre wiadomości

Z raportu serwisu Otodom wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat ceny mieszkań w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu wzrosły o 70 proc. Z kolei najnowsze dane GUS wskazują, że w ciągu ostatniego roku mieszkania podrożały 10 proc. Ceny zaczęły się jednak wyraźnie stabilizować. 

2025-04-03, 12:14

Mieszkania zdrożały o 70 proc. w ciągu 5 lat. Ale są też dobre wiadomości
Budowa bloku w Warszawie. Foto: PAP/Albert Zawada

Najdroższą dzielnicą w Polsce stała się warszawska Wola, gdzie za metr kwadratowy trzeba zapłacić nawet 27 tys. zł. Co nie oznacza, że nie znajdą się droższe oferty – po prostu Wola, dawny dziki Zachód Warszawy, stała się średnio najdroższą okolicą. 

"Widać stabilizację cen, a nawet pierwsze spadki"

Eksperci zauważają, że choć na przestrzeni pięciu lat widać duże wzrosty cen, to w ostatnim czasie ceny wyhamowały. 

"Po okresach dynamicznych wzrostów średnich cen na rynku nieruchomości widać stabilizację, a nawet pierwsze spadki. Jednak od 2020 r. ceny w największych miastach wzrosły nawet o ponad 70 proc., a w najdroższych polskich dzielnicach kupującym przyjdzie zapłacić nawet o 15 tys. więcej za metr kwadratowy nowego lokalu niż w 2020 r." – stwierdzili eksperci Otodom.

Z raportu wynika, wśród siedmiu największych polskich miast prym pod względem wzrostu cen mieszkań wiedzie Kraków. Od 2020 roku średnia stawka za mkw. mieszkania z rynku deweloperskiego wzrosła w stolicy Małopolski o ponad 70 proc., a kupujący muszą liczyć się z wydatkiem rzędu 16,4 tys. za metr kwadratowy. Nieco mniej ceny wzrosły na lokalnym rynku wtórnym. Za mieszkanie z drugiej ręki w Krakowie trzeba zapłacić 67 proc. więcej niż pięć lat temu, a średnia cena mkw. sięga blisko 15,9 tys. zł.

O 70 proc. od 2020 r. podrożały również nowe lokale w Warszawie i we Wrocławiu. Stolica niezmiennie pozostaje najdroższym miastem w Polsce z cenami przekraczającymi 17 tys. zł za metr kwadratowy. Z kolei nabywcy na wrocławskim rynku deweloperskim muszą wydać ok. 14,2 tys. zł/mkw. W obu miastach wzrosty średnich stawek za mieszkania z drugiej ręki doganiają lokale deweloperskie i w ciągu ostatnich 5 lat osiągnęły ok. 60 proc.

Najmniejszy skok cenowy od 2020 r. widoczny jest w Trójmieście, gdzie ceny lokali zarówno na rynku deweloperskim, jak i wtórnym wzrosły o ok. 50 proc. ​

"W Trójmieście obserwujemy dość wyjątkową sytuację. Ze względu na ograniczoną dostępność gruntów pod zabudowę w nadmorskich lokalizacjach, nowe inwestycje pojawiają się rzadko i najczęściej realizowane są jako projekty premium. Tego typu nieruchomości drożeją wolniej i często utrzymują stabilne ceny mimo rynkowych zawirowań" – zauważyła Milena Chełchowska z Otodom.

W Katowicach, Łodzi i Poznaniu podwyżki cen za mkw. nowych mieszkań w ciągu ostatnich 5 lat osiągnęły ok. 60 proc., a tych z drugiej ręki ok. 50 proc.

Najszybciej drożejące dzielnice w Polsce

Pod względem dynamiki cen w najdroższym polskim mieście, czyli Warszawie, przoduje Wola. W tej dzielnicy w latach 2019-2024 z roku na roku cena za mkw. rosła średnio o 18 proc., a cena całkowita mieszkań o 20 proc. Planujący tam zakup na rynku pierwotnym muszą obecnie przygotować się na wydatek nawet 27 tys. zł/mkw., czyli nawet o 1 tys. zł/mkw. wyższy niż na Śródmieściu. Za to poszukujący lokali z drugiej ręki na Woli zapłacą ok. 21,5 tys. zł/mkw.

Spośród krakowskich dzielnic najdroższe są Stare Miasto, Grzegórzki i Krowodrza, gdzie po ostatnich latach wzrostów, ceny na rynku deweloperskim wahają się od 20 do 23 tys. zł/mkw. Z porównywalnym wydatkiem muszą się liczyć także poszukujący mieszkania z drugiej ręki w tych częściach miasta, a także na Pogórzu.

Z badania Otodom wynika też, że 25 proc. osób poszukujących mieszkania w Krakowie chciałoby zmieścić się w budżecie do 500 tys. zł. Tymczasem statystyki sprzedaży pokazują, że 20 proc. transakcji dotyczyło lokali w cenie przekraczającej 1,1 mln zł. W ocenie autorów raportu wyraźnie to pokazuje, jak duża jest rozbieżność między możliwościami a rzeczywistymi kosztami zakupu.

"Co więcej, również na rynku wtórnym trudno dziś o niższe ceny – poziomy ofertowe są zbliżone do tych z rynku pierwotnego" – zaznaczyła Katarzyna Kuniewicz z Otodom.

W trzeciej pod względem cen lokalizacji na mapie Polski – Trójmieście, najdroższymi dzielnicami okazują się gdańskie Jelitkowo i gdyńskie Orłowo, gdzie średni koszt metra kwadratowego nowego lokalu sięga nawet 23-25 tys. zł.

"Mieszkania w najdroższych dzielnicach łączy kilka kluczowych cech: doskonałą lokalizację, ograniczoną podaż nowych inwestycji, wysoki standard i silną markę miejsca. To często dzielnice dobrze skomunikowane, z dostępem do zieleni, szkół, usług i kultury, w których popyt jest stały, niezależnie od sytuacji na rynku. Zarówno indywidualni kupujący, jak i inwestorzy, traktują takie nieruchomości jako bezpieczną lokatę kapitału. Nawet jeśli są droższe na starcie, oferują większą stabilność cen w dłuższej perspektywie. A to oznacza, że w takich dzielnicach nie możemy się spodziewać wyraźnych spadków cen" – podsumowała Milena Chełchowska. 

REKLAMA

GUS – ponad 10 proc. wzrostu cen mieszkań rok do roku

Główny Urząd Statystyczny podał dziś najnowsze dane dotyczące rynku mieszkaniowego. Wynika z nich, że w IV kwartale 2024 rok do roku średnie ceny mieszkań wzrosły o 10,4 proc., a kwartał do kwartału o 1,2 proc. 

To wyraźne wyhamowanie tempa wzrostu cen. Jeszcze trzy miesiące wcześniej wynosiło ono 14,4 proc. rok do roku i 1,6 proc. kwartał do kwartału. Co ciekawe, hamowanie mocniej widać na rynku pierwotnym, gdzie ceny w IV kwartale w porównaniu do III kwartału 2024 wzrosły tylko o 1,1 proc., podczas gdy na rynku wtórnym wzrosły o 1,3 proc. 

W Polsce widać też spadki cen mieszkań kwartał do kwartału. O symboliczne 0,1 proc. staniały mieszkania w województwie kujawsko-pomorskim, a w podkarpackim ceny spadły o 1,8 proc. Oczywiście mowa tu o średnich cenach dla tych województw. Najszybciej rosły za to ceny lokali w lubelskim i wielkopolskim – o 2,5 proc. 

Wyhamowanie tempa wzrostu cen mieszkań i sygnalizowane przez ekspertów oraz GUS pojawienie się gdzieniegdzie spadków cen, to dobra wiadomość dla wszystkich poszukujących własnego dachu nad głową. 

REKLAMA

Czytaj także: 

Źródło: PAP/GUS/AM/kor

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej