Oklaskiwali Trumpa, teraz liczą straty. Cła biją w najbogatszych

Polityka celna Donalda Trumpa i ogłoszone nowe stawki ceł obowiązujących w relacjach handlowych z zagranicą uszczupliły majątki najbogatszych Amerykanów - informuje w piątek Bloomberg. Wszystko przez duże spadki na amerykańskiej giełdzie. 

2025-04-04, 16:41

Oklaskiwali Trumpa, teraz liczą straty. Cła biją w najbogatszych
Po wprowadzeniu nowych ceł, majątki Marka Zuckerberga, Elona Muska i Jeffa Bezosa zmniejszyły się o blisko 45 miliardów dolarów. Foto: Andrew Harnik/ Shutterstock/ Frederic Legrand - COMEO/ Shutterstock/ DFree/ Shutterstock

W czwartek weszły w życie nowe stawki celne obowiązujące w relacjach z USA. Minimalna taryfa wynosi 10 proc., ale wymiana handlowa z wieloma innymi krajami obłożona została dużo wyższym podatkiem. Na decyzję amerykańskiej administracji zareagowała nowojorska giełda, a przeceny objęły najważniejsze przedsiębiorstwa. 

Straty idące w miliardy dolarów. Cła Trumpa biją najbogatszych po kieszeni

Wśród poszkodowanych nowymi taryfami jest Elon Musk, właściciel Tesli i SpaceX, a także doradca amerykańskiej administracji i kierownik departamentu efektywności rządowej DOGE. To on proponował i przeprowadzał duże cięcia kosztów w budżetach rządowych instytucji. W wyniku tąpnięcia kursów akcji na amerykańskiej giełdzie, majątek Muska skurczył się od czwartku o około 11 miliardów dolarów. "Straty Muska od początku 2025 r. przekraczają już 110 mld dolarów" - donosi Bloomberg. 

Więcej od Muska stracił szef i prezes wykonawczy Amazona, Jeff Bezos. Z jego portfela, wskutek przeceny na akcje Amazona, wyparowało 15,9 miliarda dolarów. Na szczycie listy przegranych znalazł się jednak szef Mety - korporacji mającej m.in. Facebooka i Instagrama. Eksperci Bloomberga oszacowali, że na nowych cłach programista zbiedniał o 17,9 miliarda dolarów. Zarówno Elon Musk jak i Jeff Bezos, oraz Mark Zuckerberg byli zaproszeni na inaugurację prezydentury Donalda Trumpa w Kapitolu. 

Największy spadek od czasu COVID-19

Łączny majątek 500 najbogatszych ludzi świata zmalał w czwartek o 208 mld dol., ponieważ szerokie cła ogłoszone przez prezydenta Donalda Trumpa zatrzęsły światowymi rynkami. To czwarty co do wielkości jednodniowy spadek w 13-letniej historii indeksu miliarderów Bloomberga i największy od szczytu pandemii COVID-19.

REKLAMA

Czytaj także: 

Są też tacy, którym nowa polityka Białego Domu służy. Główny indeks meksykańskiej giełdy wzrósł w czwartek o 0,5 proc. po wykluczeniu tego kraju z listy wzajemnych ceł, w wyniku czego Sim wzbogacił się od około 4 proc - do 85,5 mld dolarów - zauważa RP.pl. 

(PAP) (PAP)

Nowe cła w relacjach z USA. "Dzień wyzwolenia"

Ogłaszając nowe stawki celne, w Ogrodzie Różanym Białego Domu, prezydent USA mówił o "dniu wyzwolenia". Przez lata nasz kraj był plądrowany, grabiony, gwałcony i okradany przez bliskie i dalekie kraje, zarówno przyjaciół, jak i wrogów - mówił. Nowe stawki celne nakładane przez USA uzależnione są od taryf i barier handlowych, stosowanych przez inne kraje.

Nowa minimalna stawka celna USA wynosi 10 procent, jednak 60 krajów, w tym państwa Unii Europejskiej, zostały objęte dużo wyższymi taryfami. W wypadku Chin stawka celna wynosi 54 proc., dla państw Unii Europejskiej 20 proc. Kanada i Meksyk objęte są osobnymi cłami w wysokości 25 proc., które dotyczą większości produktów. W mocy pozostają osobne 25-proc. stawki celne na samochody i części do aut. Cła nie ominęły też Ukrainy, import towarów z tego kraju będzie obłożony 10-proc. stawką.

Źródła: Bloomberg/RP.pl/PAP/mbl

REKLAMA

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej