Rozmowa pilota F-16 z wieżą kontroli lotów w Radomiu. TVN24 dotarł do nagrania

Śledztwo w sprawie katastrofy F-16 podczas przygotowań do Air Show w Radomiu wciąż trwa. Tymczasem TVN24 ujawnił nagranie rozmowy między wieżą kontroli lotów a pilotem F-16, majorem Maciejem "Slabem" Krakowianem w trakcie ostatnich prób przed pokazami Air Show. Prokuratura nie potwierdziła autentyczności nagrania.

2025-08-30, 09:05

Rozmowa pilota F-16 z wieżą kontroli lotów w Radomiu. TVN24 dotarł do nagrania
F-16 Tiger Demo Team Poland. Foto: Mateusz Kotowicz/REPORTER/EAST NEWS

Katastrofa F-16. Nagranie rozmowy pilota z więżą kontroli lotów

Jak podaje TVN24, z zapisu wynika, że w dniu katastrofy w Radomiu doszło do groźnej sytuacji w powietrzu. Myśliwiec F-16 znalazł się w niebezpiecznej bliskości samolotu szkolno-bojowego FA-50. Według ekspertów analizujących nagranie kontroler ruchu lotniczego pomylił maszyny i przekazywał błędne informacje pilotom. Jak czytamy, wymiana zdań między wieżą a załogą była prowadzona w sposób chaotyczny, co doprowadziło do utraty świadomości sytuacyjnej w powietrzu.

Dla wyjaśnienia: "Tiger01" (Tygrys01) to kryptonim majora Krakowiana, "Tower" (Wieża) oznacza kontrolera lotów, a "Eagle01" (Orzeł01) - pilota FA-50.

Fragment rozmowy radiowej:

Tower: Tiger1, tower./Tygrys01, wieża.
Tiger01: Go for Tiger./Tygrys zgłasza się.
Tower: Do not fly above flight level 120, up to flight 120./Wieża: Nie wlatuj powyżej poziomu lotu 120.
Tiger01: Copy, 120 now./Tygrys01: Zrozumiałem, teraz 120.

Jak podkreślają eksperci, zgodnie z procedurami radiowymi najpierw wywołuje się daną załogę, a dopiero potem przekazuje komunikat. W tym przypadku zarówno kontroler, jak i piloci nie przestrzegali zasad, co doprowadziło do nieporozumień i sytuacji niebezpiecznej.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że F-16 majora Krakowiana oczekiwał nad Radomiem w tzw. holdingu [ustalony manewr, który utrzymuje samolot w oczekiwaniu na dalsze zezwolenie lub instrukcje - przyp.red.], z poleceniem, by nie przekraczać poziomu lotu 120, czyli wysokości ok. 12 tys. stóp (3,6 km). Trening F-16 wyznaczony był na godzinę 19.13. Start był zaplanowany z bazy w Krzesinach, ale nikt nie poinformował pilota o panujących opóźnieniach, dlatego był zmuszony do oczekiwania.

Po minucie i dwudziestu pięciu sekundach major Krakowian zgłosił kontrolerowi, że inny samolot, FA-50, przeciął poziom lotu 100 w jego bezpośrednim sąsiedztwie.

Tiger01: Tower, are you aware that FA50 has passed flight level 100 right next to me? / Tygrys01: Wieża, czy wiesz, że FA50 przeciął poziom lotu 100 obok mnie?

W odpowiedzi na pytanie F-16 kontroler podał informacje przeznaczone dla FA-50. W tym tę, że sektor należy do niego.

Tower: Eagle01, that’s correct, there is a F-16 holding flight level 120. / Wieża: Orzeł01, potwierdzam, jest F-16 w holdingu na poziomie lotu 120.

Tiger01: Anybody pass, information prior? / Tygrys01: Czy ktoś ma wcześniejsze informacje?

Tower: No, now display is yours and he is waiting for you to accomplish. / Wieża: Nie, teraz sektor należy do ciebie, a on czeka, aż wykonasz zadanie.

Później major Krakowian informuje po raz kolejny, że FA-50 przeleciało niedaleko niego. Okazało się również, że major Krakowian nie słyszał też żadnej korespondencji z tamtym samolotem.

Tiger01: They just passed the alitude of our holding, pretty much one thousand feet around me. / Tygrys01: Właśnie przekroczył wysokość naszego holdingu, jakieś tysiąc stóp ode mnie.

Tower: So did you not hear that transmission with him? / Wieża: Nie słyszałeś korespondencji z nim?

Tiger01: No, no transmission from him. / Tygrys01: Nie, żadnej transmisji z nim.

Tower: Roger, report completed. / Wieża: Przyjąłem, zgłoś gdy ukończysz [manewr, procedurę - przyp. red.].

Tiger01: And the space open for me now? / Tygrys01: Czy teraz przestrzeń jest dla mnie otwarta?

Tower: That's correct, but below flight level 100. / Wieża: Tak, ale poniżej poziomu lotu 100.

Tiger01: Yes, of course / Tygrys01: Tak, oczywiście.

Pilot F-16 pyta kontrolera, czy przestrzeń jest dla niego otwarta. W odpowiedzi słyszy potwierdzenie.

Kontroler lotów pomylił maszyny?

Według ustaleń TVN24 major Krakowian poprosił kontrolera, żeby ten w stu procentach potwierdził mu, że na jego poziomie lotu nie ma innego samolotu. W odpowiedzi usłyszał, że w tej przestrzeni jest tylko on, a F-16 jest ponad nim. "To kolejny dowód, że kontroler pomylił maszyny. Przekazywał komunikaty do pilota FA-50, a w rzeczywistości rozmawiał z F-16. Z ust pilota z kolei nie padało jasne wywołanie wieży, kwitowane jego kryptonimem »Tiger«" - czytamy.

Major "Slab" zorientował się, że otrzymuje błędne informacje i sam wyprowadził kontrolera z błędu. Ponownie zgłosił mu, że FA-50 przeleciał blisko niego. Kontroler podziękował za tę informację. 

Dopiero chwilę później kontroler miał zorientować się, że źle prowadzi korespondencję radiową. Po odesłaniu FA-50 do innego rejonu, wydał majorowi Krakowianowi ostateczną informację o czystej przestrzeni powietrznej.

Do publikacji TVN24 odniósł się w sobotę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba. - Nie potwierdzam autentyczności nagrań opublikowanych przez stację TVN24. Nie pochodzą one z materiałów zabezpieczonych w postępowaniu - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Zaznaczył, że w sprawie wypadku F-16 na lotnisku w Radomiu nie doszło do żadnego zatrzymania. 

Dochodzenie ws. katastrofy w Radomiu

Śledczy podkreślają, że badanie przyczyn katastrofy jest skomplikowanym procesem. Dopiero analiza pełnych zapisów z rejestratorów lotu oraz przesłuchania świadków pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co dokładnie doprowadziło do tragedii.

W piątek prokurator Piotr Skiba powiedział, że zostało wszczęte formalnie śledztwo dotyczące spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym skutkującym śmiercią pilota F-16. - Wstępne badania czarnej skrzynki zostaną przeprowadzone jak najszybciej - stwierdził Skiba. - W najbliższym czasie zamierzamy przeprowadzić specjalistyczne badania z udziałem prokuratora z Warszawy. Nie wiemy jeszcze, gdzie odbędą się te badania. Najprawdopodobniej poza granicami Rzeczpospolitej - przekazał. Na końcowy raport będzie trzeba poczekać wiele miesięcy.

Skiba wytłumaczył, że zważywszy, że była to katastrofa samolotu wojskowego, to to, co zostanie odtworzone po uruchomieniu czarnej skrzynki, będzie na pewno niejawne. Co do tej pory zrobiono? Śledczy przeprowadzili wstępne oględziny zwłok pilota, zgromadzili dokumentację dotyczącą samolotu, m.in. książkę serwisową oraz próbki różnych materiałów, w tym próbki paliwa - podał Skiba. Dodał, że trwają przesłuchania świadków.

Czytaj także:

Źródło: TVN24

Polecane

Wróć do strony głównej