Edukacja zdrowotna wchodzi do szkół. Co na to Polacy? Nowy sondaż
Blisko połowa badanych nie podziela zdania Episkopatu Polski w sprawie wprowadzenia do szkół nowego przedmiotu, jakim jest edukacja zdrowotna. Podczas gdy Kościół twierdzi, że zajęcia te to "systemowa deprawacja dzieci", zdecydowana większość Polaków nie widzi w edukacji zdrowotnej żadnych tego rodzaju "zagrożeń". Wręcz przeciwnie: jak podkreśla MEN, przedmiot ten ma służyć przede wszystkim profilaktyce, poszerzaniu wiedzy i wsparciu młodych ludzi.
2025-08-30, 19:35
Rok szkolny 2025/2026. Edukacja zdrowotna nowym przedmiotem
"Rok szkolny 2025/2026 rozpoczynamy od zmian, które nadają kierunek rozwoju polskiej oświacie i edukacji"- napisała ministra edukacji Barbara Nowacka w liście do uczniów i nauczycieli. Z okazji rozpoczęcia nowego roku szkolnego, ministra skierowała list do całej społeczności szkolnej. Podkreśliła w nim zmiany, jakie czekają uczniów i nauczycieli wraz z rozpoczęciem zajęć dydaktycznych. "Przygotowanie ludzi młodych na wyzwania, jakie czekają na nich w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości, wymaga przecież zdobycia praktycznych umiejętności, wzmocnienia poczucia sprawczości, ale przede wszystkim sensu i satysfakcji z nauki" - napisała ministra. Zaznaczyła, że właśnie te idee stanęły u podstaw reformy, która ma wejść w życie od 1 września 2026 r.
Od 1 września 2025 r. w planach zajęć uczniów pojawią się dwa nowe przedmioty: edukacja obywatelska i edukacja zdrowotna. Barbara Nowacka zwróciła również uwagę, że została zmieniona podstawa programowa wychowania fizycznego. "Choć zagadnienia, jakie nauczyciele i nauczycielki poruszą podczas każdej z lekcji różnią się w sposób oczywisty, to wiedza w tych trzech obszarach bazuje na interdyscyplinarnym, kompleksowym modelu kształcenia i wychowania" - podkreśliła. Dodała, że edukacja zdrowotna da uczniom i uczennicom narzędzia do dbania między innymi o zdrowie psychiczne i fizyczne czy bezpieczeństwo w internecie i przestrzeni cyfrowej oraz budowania dojrzałych relacji międzyludzkich.
Episkopat grzmi o "systemowej deprawacji dzieci"
Nie jest zaskoczeniem, że całkowicie odmienne zdanie na ten temat ma episkopat. Według przedstawicieli polskiego Kościoła edukacja zdrowotna - która jest dostosowana do wieku uczniów i stanowi wsparcie ich rozwoju na wielu ważnych życiowo polach - to "systemowa deprawacja dzieci". W oficjalnym stanowisku Episkopat Polski używał też określenia "ideologiczna kolonizacja". Duchownym nie podoba się fakt, iż w programie edukacji zdrowotnej znalazły się kwestie dotyczące nauki o tożsamości płciowej oraz społeczności LGBT+. Zaczęli namawiać rodziców do wypisywania dzieci z tego przedmiotu. Bezpodstawne zarzuty zdementowało Ministerstwo Edukacji Narodowej ,podkreślając, że przedmiot ma przede wszystkim charakter profilaktyczny i ma wspierać uczniów. Wiceministra edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz wskazywała, że "edukacja zdrowotna nie jest systemową deprawacją dzieci, lecz systemowym wsparciem".
Co Polacy sądzą o edukacji zdrowotnej? Sondaż
Teraz o zdanie postanowiono zapytać Polaków. Jak wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Onetu, większość naszych rodaków nie podziela zdania episkopatu. W badaniu zadano pytanie o treści: "Czy podziela Pani/Pan obawy Episkopatu, że edukacja zdrowotna (nowy przedmiot w szkołach) ma prowadzić do "systemowej deprawacji dzieci"?". Odpowiedź "tak" wybrało 22,6 procent badanych. Odpowiedzi "nie" udzieliło natomiast 48,6 proc. respondentów ankiety. 17,3 proc. badanych stwierdziło, że nie zna tematu, zaś 11,4 proc. uczestników badania wybrało opcję o treści "trudno powiedzieć/nie mam zdania".
Czytaj także:
- Rodzice mają czas do 25 września. Nauczyciele i eksperci apelują
- Dentyści, położne i fizjoterapeuci w szkołach. Nowy przedmiot już od września
Jak się okazuje, znacznie częściej z episkopatem w tej sprawie zgadzają się mężczyźni (25,3 proc.) niż kobiety (20,2 proc.). Jeśli zaś chodzi o miejsce zamieszkania, to edukacja zdrowotna najbardziej nie podoba się mieszkańcom miast do 20 tys. (32,2 proc.), rzadziej natomiast pogląd ten dominuje wśród mieszkańców miast powyżej 500 tys. (16,4 proc.).
Blisko połowa społeczeństwa jest na "tak"
"To oznacza, że niemal połowa społeczeństwa nie widzi zagrożenia w edukacji zdrowotnej, a tylko co piąty ankietowany podziela obawy Kościoła. Wyniki te mogą świadczyć o rosnącej akceptacji dla nowoczesnego podejścia do edukacji i zdrowia wśród Polaków" - zauważa Onet.
"Badanie zostało zrealizowane w dniach 26-27 sierpnia 2025 r. przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI — Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 814 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy — próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania" - czytamy na łamach Onetu.
Źródła: Polskie Radio/PolskieRadio24.pl/PAP/Onet.pl/hjzrmb