Tragedia w Tatrach. Turysta uwięziony w lawinie
Ciało 48-letniego słowackiego turysty odnaleziono pod zwałami śniegu w rejonie Halášovej Jamy w Niżnych Tatrach. Mężczyzna zginął w wyniku zejścia lawiny. Jego zwłoki, po zlokalizowaniu pod warstwą śniegu, zostały przekazane lekarzowi oraz służbom policyjnym.
2025-11-29, 10:54
Tatry. Nie żyje 48-letni turysta
Ratownicy Horskiej Záchrannej Služby z Regionalnego Centrum Nižné Tatry natrafili na ciało dzięki wykorzystaniu specjalistycznych technik poszukiwawczych. Najpierw sygnał wychwyciło urządzenie Recco (wykrywające małą wszywaną w ubranie kapsułkę, która odbija sygnały detektora radarowego, co pozwala służbom ratunkowym dokładnie namierzyć osobę zasypaną śniegiem - przyp. red.), a następnie obecność turysty potwierdzono sondą lawinową. Na miejscu odnaleziono także ślady świeżego obrywu śniegu.
Akcja ratunkowa ruszyła po zgłoszeniu, które HZS otrzymała wczesnym wieczorem 27 listopada. Mężczyzna tego dnia rano wyruszył na wędrówkę zielonym szlakiem, jednak od popołudnia nie odpowiadał na telefony rodziny.
Lokalizacja jego telefonu wskazała, że wciąż znajduje się w rejonie Halášovej Jamy, co pozwoliło ratownikom szybko dotrzeć na miejsce. Tego dnia obowiązywał trzeci stopień zagrożenia lawinowego.
Górskie Pogotowie Ratunkowe przekazało rodzinie i bliskim zmarłego wyrazy szczerego współczucia. Jednocześnie służby apelują o ostrożność - w wysokich partiach gór oraz w dolinach panują zimowe, trudne warunki. Śnieg i lód zalegają zarówno na szlakach, jak i powyżej granicy lasu, gdzie utworzyła się nowa warstwa śniegu. Turyści powinni zabierać ze sobą kijki trekkingowe lub raki oraz obowiązkowy sprzęt lawinowy: detektor, sondę i łopatę, a także apteczkę i w pełni naładowany telefon.
Źródło: PolskieRadio24.pl