Paraliż lotniska w Wilnie. "Na radarze pojawiły się sygnały"
Wileńskie lotnisko wstrzymało loty na 8 godzin z powodu balonów z kontrabandą z Białorusi. Zakłócenia dotknęły ponad 3 tys. pasażerów i 20 lotów. Ograniczenia w ruchu lotniczym wprowadzono już w piątek późnym wieczorem, a zniesiono w sobotę rano.
2025-11-29, 10:22
Lotnisko w Wilnie znów wstrzymało loty
Służby przekazały, że decyzja o zamknięciu przestrzeni powietrznej została podjęta, gdyż na radarze pojawiły się sygnały nawigacyjne, które są charakterystyczne dla balonów. Miały się przemieszczać w kierunku wileńskiego portu lotniczego. Ograniczenia dotknęły ponad trzech tysięcy pasażerów i zakłóciły ponad dwadzieścia lotów.
Wileńskie lotnisko w tym tygodniu było zamykane w sumie trzykrotnie. Wcześniej, w nocy z niedzieli na poniedziałek, powodem również były balony z kontrabandą. Z kolei w środę ruch lotniczy został ograniczony, gdyż z pasa wypadł polski samolot.
Z powodu balonów używanych do przemytu kontrabandy z Białorusi, Litwa musiała zawiesić wileńskie lotnisko 9 razy w październiku i listopadzie tego roku, co wpłynęło na około 250 lotów i 36 tysięcy pasażerów. Lotnisko w Kownie również raz zostało tymczasowo zawieszone.
Zawiadomienie ws. balonów z Białorusi
Tydzień temu litewski minister transportu oraz Litewskie Porty Lotnicze (LTOU) zwrócili się do prokuratury w sprawie balonów nadlatujących z Białorusi, wskazując na potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
"Istnieje prawdopodobieństwo, że osoby przebywające na terytorium Litwy mogą być zaangażowane w te działania, przyczyniając się w ten sposób do operacji obcego państwa przeciwko Litwie. Jest to całkowicie niedopuszczalne i wymaga zastosowania najsurowszych środków" - oświadczył minister Juras Taminskas, cytowany przez litewskie media.
Źródła: PolskieRadio24.pl/Polskie Radio/Kamil Zalewski