Olimpijczyk zabrał głos w sprawie dyskwalifikacji Wąska. "Są różne hipotezy"
Dyskwalifikacja Pawła Wąska spowodowała spore zamieszanie po sobotnich kwalifikacjach konkursu w Innsbrucku. Jak mogło dojść do wykluczenia polskiego skoczka? W rozmowie z Andrzejem Grabowskim kilka scenariuszy przedstawił olimpijczyk Szczepan Kupczak.
2026-01-04, 10:30
Dyskwalifikacja Wąska. Kuriozalny powód
W dotychczasowej rywalizacji w Turnieju Czterech Skoczni doszło już do dyskwalifikacji Timiego Zajca, został dwukrotnie wykluczony z powodu nieregulaminowego stroju. Organizatorzy jasno pokazali, że skończyła się taryfa ulgowa dla skoczków, lecz w sobotę przykra niespodzianka spotkała Pawła Wąska.
Wieść o tym, że Polak został zdyskwalifikowany, gruchnęła po kwalifikacjach do konkursu w Innbrucku. Tym razem powód był jednak inny niż to, z czym spotykamy się zazwyczaj - na jego nartach wykryto bowiem fluor, którego stosowanie w narciarstwie jest zakazane.
Pierwsza taka dyskwalifikacja
Choć zakaz dotyczący fluoru w smarowaniach obowiązuje już od kilku sezonów, była to pierwsza tego typu dyskwalifikacja w skokach. Trener Polaków - Maciej Maciusiak - informował zgromadzonych na miejscu dziennikarzy, że w kadrze takich smarów nie stosuje się od lat.
Mathias Hafele, kontroler sprzętu w światowych skokach, w rozmowie ze skijumping.pl mówił zaś, że do czegoś takiego dojść może jedynie podczas przygotowania nart. Dwukrotny olimpijczyk w kombinacji norweskiej, a teraz trener Szczepan Kupczak podkreślił jednak, że to mógł być przypadek.
- Każdy kontakt z fluorem ma wpływ na pomiar na dole. Znamy to bardzo dobrze, bo przed każdym startem mamy kontrolowane biegówki. Nie możemy sobie pozwolić, by posmarować fluorem nawet treningówki. Wtedy wszystko wyjdzie, cały sprzęt, szczotki, narzędzia serwisowe trzeba by wymieniać, a to nie jest proste i tanie - przyznał.
- Mogło zdarzyć się, że ktoś przed Pawłem używał smarów, ktoś skakał na fluorze, a on jechał następny. Są różne hipotezy, ale wątpię, żeby było to robione specjalne, bo w skokach nie ma to takiego wpływu na wynik - dodał szkoleniowiec.
W niedzielnych zawodach w Innsbrucku wystąpią czterej Polacy - 19. w kwalifikacjach Kacper Tomasiak (119,5 m, 114,6 pkt), 27. Kamil Stoch (117,5 m, 110,8 pkt), 32. Maciej Kot (118 m, 108,7 pkt) i 39. Dawid Kubacki (115 m, 104,5 pkt).
W kwalifikacjach najlepsi Austriacy, którzy zajęli cztery czołowe miejsca - najlepszy był Jan Hoerl (128 m, 132,5 pkt) przed Stefanem Kraftem (127,5 m, 131,6 pkt), Stephanem Embacherem (125 m, 129,4 pkt) i Danielem Tschofenigiem (126 m, 127,9 pkt).
- Paweł Wąsek zdyskwalifikowany. Kuriozalny powód
- Wróciła po latach i pobiegła jak Kowalczyk. "Ma swoją drogę"
- Legenda skoków chwali Tomasiaka i przestrzega. Jedna rzecz może mu zaszkodzić
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps