Hubert Hurkacz gotowy do powrotu. Jednoznaczna deklaracja przed United Cup
Reprezentacja Polski w poniedziałek rozpocznie United Cup od meczu z Niemcami. Jako pierwszy z Biało-Czerwonych zagra wracający po kontuzji Hubert Hurkacz. Jak zawodnik ocenia swoją dyspozycję przed pierwszym od dłuższego czasu startem?
2026-01-04, 13:09
Kontuzja Hurkacza to już przeszłość?
28-letni wrocławianin ostatni mecz rozegrał 11 czerwca 2025 roku w pierwszej rundzie turnieju w s’Hertogenbosch. Następnie wycofał się z dalszych zmagań w tym holenderskim mieście, zrezygnował ze startów w Halle i w Wimbledonie, a na początku lipca przeszedł artroskopię kolana. Było jasne, że czeka go wielomiesięczna przerwa w grze, wszystko wskazuje jednak na to, że najgorsze już za nim.
- Czuję się w pełnił sił, to najważniejsze. Dotarcie do tego etapu zajęło trochę czasu. Bardziej doceniam teraz możliwość rywalizacji. Zwłaszcza po takim czasie powrotu, próbach rozwiązania problemów - przyznał Hurkacz na konferencji prasowej przed pierwszym występem Polaków w United Cup.
Hurkacz - Zverev. Polak docenia okazję
Kontuzji kolana Hurkacz doznał w lipcu 2024 roku, w drugiej rundzie Wimbledonu. Choć do gry wrócił po niespełna sześciu tygodniach, to jeszcze wiosną 2025 nadal grał z ortezą chroniącą staw. Zanim zdecydował się na artroskopię kolana rozegrał 37 meczów. Bardzo dobre spotkania, zwiastujące powrót do wysokiej formy, przeplatał sytuacjami niepokojącymi, jak krecz, czy walkower. Jego obecna dyspozycja jest niewiadomą, a w poniedziałek przyjdzie mu stanąć przed bardzo dużym wyzwaniem - zagra z trzecim w światowym rankingu Alexandrem Zverevem.
- Bez wątpienia to świetny początek. Sascha grał na niesamowitym poziomie przez ostatnie lata. To będzie naprawdę dobre wyzwanie i okazja, żeby zobaczyć, na jakim ja jestem poziomie. Nie mogę się doczekać - podkreślił Hurkacz. Dotychczas zawodnicy mierzyli się ze sobą cztery razy i Polak wygrał tylko raz.
Polacy zaczynają United Cup
W środę w United Cup Polska zagra z Holandią, a rywalem Hurkacza będzie Tallon Griekspoor (26. ATP). Z nim ma korzystny bilans 3-2. Zdecydowanie łatwiejsze mecze czekają Igę Świątek. W starciu z Niemcami jej rywalką będzie Eva Lys (40. WTA), a Holendrzy wysłali m.in. Suzan Lamens (89. WTA).
Oprócz Świątek i Hurkacza, w rozstawionej z numerem dziewiątym drużynie Biało-Czerwonych znaleźli się: Katarzyna Kawa, Katarzyna Piter, Daniel Michalski i Jan Zieliński. Kapitanem jest Mateusz Terczyński, na co dzień członek sztabu trenerskiego Hurkacza. W niedzielę Niemcy pewnie wygrały z Holandią 3:0.
W Sydney i Perth rywalizuje 18 drużyn, podzielonych na sześć grup po trzy zespoły; grupy A, C i E w Perth, a pozostałe, w tym F, czyli „polska” - w Sydney. To oznacza, że Biało-Czerwoni w przypadku awansu do fazy finałowej, która również zostanie rozegrana w tym mieście, nie będą musieli się przemieszczać.
Zwycięzcy grup awansują do ćwierćfinałów, podobnie jak po jednej najlepszej drużynie z drugich miejsc w obu miastach. Każdy mecz składa się z jednego pojedynku singlistów, jednego - singlistek oraz z rywalizacji par mieszanych.
- Paweł Wąsek zdyskwalifikowany. Kuriozalny powód
- Wróciła po latach i pobiegła jak Kowalczyk. "Ma swoją drogę"
- Legenda skoków chwali Tomasiaka i przestrzega. Jedna rzecz może mu zaszkodzić
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps